Miroslav Radović: Błędem było to, że dostosowaliśmy się do tego co Jagiellonia lubi najbardziej

- Chcieliśmy wygrać, szkoda, że nasz mecz tak się potoczył. Zabrakło nam ruchu oraz kreatywności w grze - powiedział po meczu z Jagiellonią Białystok zawodnik Legii Warszawa Miroslav Radović.

W niedzielę legioniści bezbramkowo zremisowali na wyjeździe z Jagiellonią. Mistrzowie Polski nie wykorzystali dużej szansy na odskoczenie ligowej stawce na cztery punkty. Taką szansę dał im także bezbramkowy remis Lecha z Lechią.

- Nie był to ładny mecz. Naszym błędem było to, że dostosowaliśmy się do tego co Jagiellonia najbardziej lubi, czyli do ostrej gry, z dużą liczbą fauli. Jednak szanujemy ten punkt, bo w kontekście walki o mistrzostwo Polski wszystko wciąż zależne jest od nas, nie musimy patrzeć się na innych. Przed rozpoczęciem spotkania z Jagiellonią znaliśmy wynik meczu Lecha z Lechią, ale ten remis w żaden sposób nie wpłynął na naszą taktykę. Chcieliśmy wygrać, szkoda, że nasz mecz tak się potoczył. Zabrakło nam ruchu oraz kreatywności w grze - powiedział Radović.

- Teraz pozostaje nam przygotować się należycie do spotkania z Koroną. Kalkulacje zostawiamy na boku. W obu kolejkach będziemy walczyć, musimy po prostu wygrać. W Kielcach mamy zamiar rozegrać zdecydowanie lepsze spotkanie i cieszyć się z kompletu punktów.

36. kolejka rundy mistrzowskiej ekstraklasy odbędzie się w niedzielę o godz. 18. Legia na wyjeździe zagra z Koroną, Jagiellonia w Niecieczy zmierzy się z Bruk-Betem Termalicą, Lechia podejmie Pogoń Szczecin, a Lech Wisłę Kraków.

Po 35 kolejkach w ekstraklasie prowadzi Legia, która o dwa punkty wyprzedza kolejno Jagiellonię, Lecha i Lechię.

Zobacz wideo