Superpuchar Polski. Legia - Arka 2:3. Kucharczyk nie nadaje się na lewe wahadło, nowy selekcjoner już obserwuje

Legia Warszawa przegrała walkę o kolejny Superpuchar Polski. Arka Gdynia wygrała przy Łazienkowskiej 3:2. Jerzy Brzęczek już obserwuje, Michał Kucharczyk nie nadaje się na lewe wahadło, a Zbigniew Smółka wprowadza nowe standardy. Spostrzeżeniami z meczu dzieli się Dominik Wardzichowski, dziennikarz Sport.pl
SuperPuchar Polski. Legia Warszawa - Arka Gdynia 2:3 SuperPuchar Polski. Legia Warszawa - Arka Gdynia 2:3 FOT. KUBA ATYS

Michał Kucharczyk nie nadaje się na lewe wahadło

Problemy z zatrzymaniem Luki Zarandii, słaba gra w defensywie i błędy, które kończyły się golami dla Arki Gdynia. Mecz o Superpuchar Polski pokazał Deanowi Klafuriciowi, że Michał Kucharczyk nie jest piłkarzem na lewe wahadło. Nowa pozycja miała podkreślić najlepsze cechy Kucharczyka - szybkość, wydolność, umiejętność podłączania się do akcji ofensywnych. Okazało się, że podkreśla, ale wyłącznie najgorsze cechy 27-letniego piłkarza - błędy w ustawieniu i brak zrozumienia z kolegami z obrony.

Pierwszy gol dla zespołu Zbigniewa Smółki padł po błędzie Kucharczyka, który odpuścił krycie Zarandii i dopuścił piłkarza Arki do strzału. Po całej akcji skrył twarz w dłoniach. Akcja przy trzecim golu Arki i kolejny błąd. Kucharczyk został łatwo ograny przez Zarandię i Zbozienia, a całą akcję wykończył Michał Janota.

W drugiej połowie Kucharczyk został przesunięty na prawą stronę boiska. Jego gra wyglądała lepiej, ale dlatego, że angażował się głównie w grę ofensywną. Legia dominowała, budowała kolejne ataki. W takiej grze Kucharczyk czuje się najlepiej. Ustawianie go na lewym wahadle nie ma sensu.

Jerzy Brzęczek już obserwuje

Nowy selekcjoner reprezentacji Polski oglądał mecz o Superpuchar Polski z trybun. Towarzyszyli mu pracownicy Polskiego Związku Piłki Nożnej - Stefan Majewski, Marek Koźmiński, Paweł Wojtala i Tomasz Iwan. Dwa rzędy wyżej siedział Zbigniew Boniek, który oglądał mecz w towarzystwie Dariusza Mioduskiego, prezesa Legii Warszawa i Wojciecha Pertkiewicza, prezesa Arki Gdynia.

Kogo obserwował nowy selekcjoner? Kandydatów do gry w kadrze było właściwie tylko dwóch - Sebastian Szymański i Krzysztof Mączyński. Obaj nie zachwycili.

SuperPuchar Polski. Legia Warszawa - Arka Gdynia 2:3 SuperPuchar Polski. Legia Warszawa - Arka Gdynia 2:3 FOT. KUBA ATYS

Nowe ustawienie

Legia szlifuje ustawienia z trójką obrońców. W spotkaniu o Superpuchar Polski najbliżej bramki Arkadiusz Malarza grali Mateusz Wieteska, William Remy i Inaki Astiz, a w ich grze widać było brak zrozumienia oraz problemy z wyprowadzeniem piłki, które kończyły się groźnymi sytuacjami dla piłkarzy Arki Gdynia. Nowe ustawienie daje nowe warianty rozegrania akcji w ofensywie, ale generuje problemy pod bramką Arkadiusza Malarza. Jeżeli Dean Klafurić nie znajdzie sposobu na uszczelnienie legijnej defensywy, to doświadczonego bramkarz mistrzów Polski czeka sezon pełen wyzwań.

Zbigniew Smółka wprowadza nowe standardy

Były szkoleniowiec Stali Mielec dopiero rozpoczyna pracę na poziomie ekstraklasy, ale już wprowadza nowe standardy. 46-letni szkoleniowiec przywitał się nie tylko z sędziami i trenerem Legii, ale również z całą ławką rezerwowych mistrzów Polski. Wszystko tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Krzysztof Dowhań, do którego Smółka podszedł w pierwszej kolejności był lekko zdziwiony, ale szybko odpowiedział na wysuniętą rękę szkoleniowca Arki Gdynia.

SuperPuchar Polski. Legia Warszawa - Arka Gdynia 2:3 SuperPuchar Polski. Legia Warszawa - Arka Gdynia 2:3 FOT. KUBA ATYS

Carlitos nie dostanie miejsca w pierwszym składzie z urzędu

Król strzelców Lotto Ekstraklasy trafił do Legii prosto z wakacji w Hiszpanii, a mecz z Arką Gdynia był jego pierwszym spotkaniem w barwach warszawskiego klubu. Debiut mógł mieć wymarzony. Przy wyniku 2:3 trafił do bramki Pavelsa Steinborsa, ale był na spalony. Sędzia gola nie uznał, a Carlitos nie miał więcej dogodnych sytuacji. Dużo biegał, wychodził na wolne pozycje, ale nie dostawał podań od nowych kolegów. W meczu z Arką zdecydowanie lepiej wypadł Jose Kante. Były piłkarz Wisły Płock udowadnia, że może być solidnym wzmocnieniem dla Legii. Carlitosa czeka zacięta walka o miejsce w składzie, ale najpierw musi nadrobić zaległości treningowe.

Arka odebrała trofeum przy pustych trybunach

Leszek Ojrzyński wygrał finał Pucharu Polski, Superpuchar Polski i doprowadził Arkę Gdynia do drugiego finału Pucharu Polski z rzędu. Zbigniew Smółka swoją pracę w Gdyni rozpoczyna od kolejnego trofeum dla klubu. Wymarzony początek, wielka radość, ale przy pustych trybunach. Kibice Legii po końcowym gwizdku poszli do domów, a zorganizowanej grupy kibiców Arki Gdynia na stadionie nie było. Piłkarze fetowali sami. Trofeum odebrali przy pustych trybunach.