Sport.pl

Dlaczego nie było dopingu na meczu koszykarzy?

Zaledwie garstka kibiców oglądała sobotni mecz koszykarzy Legii. Dodatkowo najbardziej zagorzali fani nie prowadzili zorganizowanego dopingu. Dlaczego? - zastanawia się dziennikarz Legia.sport.pl Piotr Wesołowicz.


Legioniści w sobotnim spotkaniu popisali się, wygrywając z Pogonią Prudnik aż 101:61 i prezentując efektowną koszykówkę. W ich ślady nie poszli jednak kibice, których w hali w Wilanowie było nie więcej niż 150. Dodatkowo - najbardziej oddani z nich, którzy od lat z oddaniem kibicowali zespołowi, zwykle przez cały czas trwania meczu i bez względu na wynik, tym razem nie prowadzili dopingu - w trakcie spotkania panowała cisza. Co było powodem niskiej frekwencji oraz braku śpiewów?

Jedną z przyczyn może być fakt, iż mecz transmitował kanał Orange Sport - ci, którzy do hali w Wilanowie mieli za daleko, mieli szansę obejrzeć spotkanie w telewizji.

Kolejnym powodem może być lokalizacja. Koszykarska sekcja, zadomowiona i zakorzeniona na Bemowie, z powodu remontu hali przy Obrońców Tobruku musi korzystać z gościny przy Wiertniczej. Warunki do gry są tu znakomite, ale kibice nie upodobali sobie tego miejsca, ich frekwencja jest dużo niższa, niż bywało to w poprzednich sezonach na Bemowie - mimo iż poziom sportowy legionistów był niższy.

Trzecią przyczyną, być może najbardziej trafną diagnozą niskiej frekwencji, może być powrót do gry piłkarskiej Legii, dla których kibice stołecznego zespołu zawsze robią pierwszeństwo. Koszykarska sekcja wykorzystała zimową przerwę w rozgrywkach futbolistów i ostatnie trzy mecze w roli gospodarza zorganizowała na Torwarze. Kibice Legii mobilizowali się na forach, w sumie na trzy spotkania przyszło 10 tys. osób, co w skali polskiej koszykówki - a zwłaszcza na pierwszoligowym poziomie - jest ewenementem.

Nikt oczywiście nie zakładał, że po powrocie do Wilanowa hala przy Wiertniczej też będzie pękać w szwach, ale mimo to niska frekwencja zastanawia. Garstka fanów nie zmobilizowała się, by poprowadzić na meczu z Pogonią doping.

Więcej o: