Trybuny różnorodne, rozśpiewane i (niemal) pełne. Taki był Torwar na meczu koszykarzy Legii

3,5 tys. kibiców obejrzało z trybun Torwaru mecz koszykarzy Legii ze Zniczem. To nie rekord, ale na pewno spory sukces. Tym bardziej że koszykarskie derby Mazowsza przyciągnęły nie tylko ultrasów, ale i zwyczajnych kibiców - także z Pruszkowa. Wśród nich - dużo znanych osobistości.


Przed spotkaniem wśród kibiców Legii zapanowała mobilizacja - do przyjścia w sobotę na Torwar namawiali nie tylko koszykarze Legii, ale i jej piłkarze oraz znani fani - Łukasz "Juras" Jurkowski, Aleksandar Vuković czy Jakub Rzeźniczak, mobilizowały się grupy kibicowskie. Jeszcze w środę sprzedanych było ledwie tysiąc wejściówek, ale organizatorzy byli pewni, że chętnych na obejrzenie pierwszego w tym sezonie meczu na Torwarze będzie więcej.

Nie zawiedli się. W sobotę trybuny mogącej pomieścić niemal pięć tysięcy widzów hali wypełniły się w dużej części - według oficjalnego komunikatu klubu na trybunach zasiadło 3,5 tys. warszawiaków.

To wynik dobry, tym bardziej że wysoką frekwencję zapewnili nie tylko ultrasi, czyli fani, którzy kibicują Legii bez względu na sekcję, ale również zwykli kibice koszykówki, którzy dotychczas na mecze przychodzili niechętnie. Tym razem wypełnili trybuny w połowie! Dodatkowo mecz w ramach akcji "Kibicuj z klasą" obejrzało aż 500 dzieci. Do Warszawy przyjechała także niemal stuosobowa grupa fanów z Pruszkowa - kolorowa, rozśpiewana, grająca na bębnach.

O tym, że atmosfera i ranga meczu były wyjątkowe, świadczyła także zapełniona loża VIP. Spotkanie z trybuny honorowej obejrzeli m.in. prezes Legii Bogusław Leśnodorski, który był na zimowych wakacjach w górach, ale w sobotę spieszył się na mecz koszykarzy, inny współwłaściciel klubu Maciej Wandzel oraz działający w nim Michał Żewłakow i Dominik Ebebenge.

Prócz nich zasiedli na niej także: były koszykarz Polonii, a obecnie dyrektor sportowy mistrza Polski Stelmetu Zielona Góra Walter Jeklin, dyrektor reprezentacji Polski Marcin Widomski, politycy - Andrzej Halicki, Jarosław Dąbrowski, Jarosław Jóźwiak oraz, a może przede wszystkim, legendy koszykarskiej Legii - m.in. Andrzej Pstrokoński, Leszek Arent czy Jerzy Kwasiborski.

Tych, którzy na meczu koszykówki byli po raz pierwszy, mogły nieco zrazić wulgarne przyśpiewki ultrasów, ale podsumowując, atmosfera spotkania była bardzo dobra - trybuny rozśpiewane i roztańczone, a mecz wygrany przez gospodarzy - 97:68.

Dla Legii to pierwsze spotkanie w tym sezonie na Torwarze, ale nie ostatnie - przy Łazienkowskiej rozegrają także dwa kolejne: z SKK Siedlce (24 stycznia) oraz AZS Politechniką Poznań (8 lutego).