Legia zagra z Tychami bez Cezarego Trybańskiego

Koszykarze Legii, którzy w piątek o godz. 19.16 podejmują w hali przy Wiertniczej 26 GKS Tychy, zagrają bez Cezarego Trybańskiego. 35-letniego środkowego z udziału w meczu wyeliminowała choroba.


W czterech pierwszych spotkaniach sezonu Trybański był czwartym strzelcem Legii, ale jego wkład w grę drużyny Piotra Bakuna był zdecydowanie wyższy niż wynosząca 8,3 średnia punktów w ataku. Mający 218 cm wzrostu środkowy miał po 8,5 zbiórki oraz 3,8 bloku w meczu i bywał dla rywali postrachem w polu trzech sekund.

Na dodatek Trybański się rozkręcał, z meczu na mecz był lepszy, m.in. dlatego że koledzy z drużyny uczą się z nim grać. Tym bardziej że trzy tygodnie temu do Legii dołączył rozgrywający Łukasz Wilczek, który potrafi dobrze podać piłkę pod kosz. W ostatnim meczu w Siedlcach Trybański miał 12 punktów, osiem zbiórek i pięć bloków.

W piątek zabraknie go z powodu choroby, więc pod koszem zastępować go będą najpewniej Bartłomiej Bojko i Damian Cechniak. Na razie obaj rezerwowi środkowi pełnili w tym sezonie marginalne role podczas meczów. W zespole z Tychów ich najgroźniejszym rywalem pod koszem będzie Tomasz Deja - dwumetrowy środkowy rzucał w czterech meczach po 9,3 punktu, miał po siedem zbiórek.

I Legia, i Tychy po czterech meczach mają bilans 2-2 i są w środku tabeli I ligi. Faworytem piątkowego meczu będą raczej legioniści. Nieobecność Trybańskiego (a także poobijanego Andrzeja Paszkiewicza) to spora strata, ale jednak Legia się rozkręca - po dwóch porażkach dwa kolejne spotkania wygrała w dobrym stylu. Na dodatek w Warszawie (głównie na Bemowie, ale też na Torwarze i ostatnio w Wilanowie) zwyciężyła w 22 kolejnych meczach ligowych.