Trener Legii przed koszykarskimi derbami: Na boisku będzie czuć atmosferę wojny

- Nie spodziewałbym się pięknej koszykówki, bo ostra walka może nie sprzyjać atrakcyjności, ale mimo to mecz na pewno będzie przyjemny dla oka, bo atmosferą będzie przypominał boiskową wojnę - mówi trener Legii Piotr Bakun. Początek o 19.
Piotr Wesołowicz: Obie drużyny znają się znakomicie. Jakiego spotkania się pan dziś spodziewa?

Piotr Bakun, trener Legii Warszawa: To będzie mecz ogromnej walki. Z Michałem [Spychałą, trenerem Znicza - red.] znamy się i przyjaźnimy od lat, ze względu na ogromny szacunek, którym się darzymy, obie ekipy będą maksymalnie skoncentrowane. Pruszkowianie wygrali w pierwszej kolejce, zwycięstwo w drugiej dałoby im sporą przewagę i komfort psychiczny przed meczami wyjazdowymi. My z kolei musimy wygrać, by nadrobić straty z pierwszej, przegranej kolejki. Nie spodziewałbym się pięknej koszykówki, bo ostra walka może nie sprzyjać atrakcyjności, ale mimo to mecz na pewno będzie przyjemny dla oka, bo atmosferą będzie przypominał boiskową wojnę.

Czy po porażce na inaugurację ligi wie pan, co zrobić, by nie powtórzył się scenariusz, kiedy Legia przez pół meczu musiała odrabiać stratę do rywala?

- W spotkaniu w Krośnie zabrakło nam koncentracji i realizacji założeń taktycznych. W zasadzie to przeciwnicy robili na boisku to, co my zakładaliśmy sobie przed meczem. Poza tym przegrywaliśmy zbyt łatwo i zbyt dużo pojedynków indywidualnych. W przerwie porozmawialiśmy sobie jednak w cierpkich słowach i druga połowa wyglądała już lepiej. Dzięki determinacji udało się odrobić stratę.

Czyli głównym problemem był brak skupienia od pierwszego gwizdka?

- Nie tylko, bo taktycznie też wypadliśmy słabo. Nie mówię, że na pewno wygramy w czwartek ze Zniczem, ale na pewno będziemy lepiej skoncentrowani. Sporo nad tym w ostatnim czasie pracowaliśmy, uważam, że na takie błędy jak w meczu z Krosnem już sobie nie pozwolimy.

W drugiej połowie pierwszego meczu liderem drużyny był Arkadiusz Kobus. Czy zamierza pan, kosztem innych skrzydłowych, dać mu więcej czasu i swobody w grze?

- Rola Arka w naszym zespole nie zmienia się od zeszłego sezonu. To dla nas cały czas bardzo ważny i bardzo cenny gracz, czołowy w drużynie. W spotkaniu w Krośnie pokazał się z lepszej strony dopiero w drugiej połowie, choć w pierwszej też dostał sporo minut. Liczę, że w meczu ze Zniczem "odpali" od początku.

Od środy zawodnikiem Legii jest rozgrywający Łukasz Wilczek. Czy zagra już w spotkaniu ze Zniczem?

- Pozostawię to w kategorii niedopowiedzenia. Powiem tylko tyle: okaże się wieczorem.