Skład koszykarskiej Legii (niemal) pełen. Pozostał jeszcze wakat na skrzydle

Koszykarska Legia kompletuje skład. Przedłużyła właśnie kontrakt z rozgrywającym Rafałem Holnickim-Szulcem, ale wciąż poszukuje silnego skrzydłowego. Głównymi kandydatami są warszawiacy - Patryk Pełka i Grzegorz Malewski.


- Na transfery mamy jeszcze trochę czasu, nie spieszymy się. Nie musimy w panice wertować ofert, bo inne drużyny również są w trakcie budowania swoich składów - powiedział w rozmowie z Legia.sport.pl trener Robert Chabelski. - Może się okazać, że nowy zawodnik dołączy do nas jutro, a równie dobrze za tydzień albo dwa - dodał.

RHS6 zostaje

Legia, szykująca się do startu w pierwszej lidze, skompletowała już niemal cały zespół - do klubu przyszli Cezary Trybański, Michał Kwiatkowski, Mateusz Bierwagen i Michał Aleksandrowicz. Z kolei ze składu, który wygrał drugoligowe rozgrywki, pozostali czołowi jej gracze - Arkadiusz Kobus, Damian Zapert, Michał Świderski, Damian Cechniak i Andrzej Paszkiewicz oraz obiecujący Bartłomiej Ornoch, dogadany z klubem jest także Bartłomiej Bojko.

Do grona tych, którzy kontrakt z Legią przedłużyli, dołączył właśnie Rafał Holnicki-Szulc. RHS6, jak nazywa się rozgrywającego w lokalnym środowisku koszykarskim, był w drużynie Piotra Bakuna graczem pierwszopiątkowym. W każdym meczu zdobywał średnio 6 punktów i uzyskiwał ponad 5 asyst - to drugi wynik wśród wszystkich drugoligowców, a pierwszy wśród graczy występujących regularnie - lider asystentów Sebastian Kowalczyk z GTK Gdynia na co dzień grał w ekstraklasowym Asseco i w drugiej lidze wystąpił ledwie w sześciu meczach.

Rozgrywający Legii ma jednak kilka niedostatków - głównie strzeleckich. Z zeszłym sezonie prezentował słabą skuteczność z rzutów wolnych, nie imponował także rzutami z dystansu. Z osobistych punktował z 41-procentową skutecznością, za trzy trafiał ledwie co ósmy rzut. W sezonie zasadniczym oddał zaledwie 20 prób zza łuku. Jako strzelec, prócz żywiołowych wejść pod kosz, nie stanowi niemal żadnego zagrożenia. Czy poradzi sobie na pierwszoligowym poziomie?

- Znamy mankamenty Rafała, ale i jego dobre strony - powiedział Chabelski. - To bardzo doświadczony zawodnik. Ma za sobą grę w pierwszej lidze, kilka sezonów w drugiej. Razem z Piotrem Bakunem darzymy go zaufaniem. Podobnie jak drugiego z rozgrywających, Michała Kwiatkowskiego. Obaj stworzą fajny duet i nie sądzę, by zabrakło im doświadczenia do gry w pierwszej lidze - dodał.

Na skrzydło warszawiacy

Chabelski nie ukrywa, że Legia poszukuje jeszcze jednego gracza - tym razem na pozycję numer 4. Wśród kandydatów do gry na pozycji silnego skrzydłowego są Patryk Pełka i Grzegorz Malewski. Pierwszy, wychowanek stołecznego La Basket, ostatni sezon rozegrał w Starcie Lublin, który kolejne rozgrywki spędzi już na szczeblu Tauron Basket Ligi. Z kolei Malewski jest wychowankiem Legii, na poziomie pierwszoligowym spędził kilka przyzwoitych sezonów, ale w ostatnim - ze względów rodzinnych - praktycznie nie grał. Nie wiadomo, w jakiej jest dyspozycji. I, podobnie jak w przypadku Pełki, czy przystanie na finansową propozycję Legii.

- Nie ma co ukrywać, budżet nieco ogranicza nas w wyborze - przyznał Chabelski. - Obu graczy świetnie znamy, ja prowadziłem Grzegorza w Legii, Patryk wiele lat grał w Warszawie. Wolelibyśmy mieć w zespole któregoś z nich, warszawiaków, to lepiej wpisywałoby się w scenariusz odrodzenia Legii. Złożyliśmy im propozycję i czekamy. W razie gdyby otrzymali lepsze oferty, mamy jeszcze kilku ewentualnych kandydatów - dodał.

Legia do treningów wraca 11 sierpnia. Miesiąc później, podczas festynu na Fortach Bema, zespół zostanie przedstawiony kibicom. Początek pierwszoligowych rozgrywek pod koniec września.