Ekstraklasa. Michał Żewłakow zostanie dyrektorem sportowym Zagłębia Lubin? "Najpierw musieliby otworzyć tam Paros i kasyno"

- Ja?! Do Zagłębia Lubin?! Pierwsze słyszę... To oczywiście miłe, że ktoś się mną interesuje, ale najpierw musieliby tam otworzyć Paros i kasyno - śmieje się Michał Żewłakow, który od nas dowiedział się o tym, że miałby objąć posadę dyrektora sportowego w Zagłębiu Lubin.
O tym, że Żewłakow jest jednym z kandydatów do objęcia posady dyrektora sportowego Zagłębia Lubin, poinformowała "Gazeta Wrocławska". 102-krotny reprezentant Polski na tym stanowisku miałby zastąpić Piotra Burlikowskiego, który jakiś czas temu zamienił pracę w Zagłębiu na rzecz stanowiska doradcy prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej ds. sportu.

- Michał Żewłakow? Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, ale to prawda, że wśród kandydatów do pracy w Zagłębiu są dyrektorzy, którzy obecnie pracują w innych klubach. Rozmawiamy z nimi i wiele wskazuje na to, że jeszcze przed zakończeniem sezonu ogłosimy, kto nim będzie - powiedział gazecie Robert Sadowski, prezes Zagłębia.

Skontaktowaliśmy się z Żewłakowem, by zweryfikować te informacje. - Ja?! Do Zagłębia?! Pierwsze słyszę... - zdziwił się we wtorek rano. Po chwili dodał: - To oczywiście miłe, że ktoś się mną interesuje, ale serio, nic mi o tym nie wiadomo. Zresztą najpierw musieliby tam otworzyć Paros [grecka restauracja w Warszawie] i kasyno - zaczął się śmiać.

Żewłakow od września 2015 r. jest dyrektorem sportowym Legii, wcześniej był jej piłkarzem. W marcu, po tym jak Bogusław Leśnodorski i Maciej Wandzel sprzedali swoje udziały w klubie, spekulowało się, że na Łazienkowskiej zostanie tylko do końca sezonu. Na razie jednak nic tego nie zapowiada. Wiadomo jedynie tyle, że Dariusz Mioduski - czyli prezes Legii i jedyny jej właściciel - chce by Żewłakow dalej pracował w klubie.



Borussia Dortmund straci trenera? "Bild" wskazuje następców, jest jedno wielkie nazwisko. Ale to naprawdę WIELKIE!