Legia Warszawa. Cierpliwość Jacka Magiery się skończyła. Steeven Langil odsunięty od drużyny

To można było przewidzieć. Cierpliwość Jacka Magiery się skończyła. Po kolejnej imprezie Steevena Langila trener Legii odsunął 28-letniego skrzydłowego od swojego zespołu.
Langil minionej nocy znów bawił się ze znajomymi, którzy wrzucali zdjęcia z imprezy na jeden z portali społecznościowych. To druga wpadka pomocnika. Kilka dni wcześniej - w trakcie, gdy drużyna Magiery wracała z Dortmundu po przegranym 4:8 meczu z Borussią - piłkarz Legii również balował. Na swoim Snapchacie wrzucał wówczas zdjęcia, na których m.in. palił sziszę.

- Mnie nie interesuje, czy to była szisza, czy coś innego. Interesuje mnie sam fakt. To że drużyna była na wyjeździe, a ktoś inny w tym czasie robił to, co robił. To nie miało się prawa wydarzyć - w Sport.pl komentował Magiera. - Czy Langil jest skreślony? Nie, dlaczego? Przecież to jest młody chłopak, ma dopiero 28 lat. Każdy popełnia błędy. Nie tacy zawodnicy je popełniali. Ale popełnić błąd, to jest jedno, wyciągnąć wnioski - drugie, a coś z tym zrobić - trzecie. Na dziś Langil jest na etapie wyciągania wniosków. Co będzie dalej? Zobaczymy - dodawał trener.

Langila zabrakło w kadrze na niedzielny mecz Legii ze Śląskiem (4:0). Reprezentant Martyniki nie próżnował jednak w tym czasie i znów urządził sobie balangę. Tym razem wydali go znajomi, którzy w środku nocy wrzucali zdjęcia do sieci, co dodatkowo jeszcze nagłośnił poniedziałkowy "Fakt".

Po drugim występku cierpliwość Magiery do piłkarza się skończyła. Trener Legii odsunął 28-letniego skrzydłowego od swojego zespołu, a władze klubu zamierzają rozwiązać z nim umowę.

Langil do Legii trafił latem Waasland-Beveren. Mistrzowie Polski wykupili go z belgijskiego klubu za pół miliona euro, podpisali trzyletni kontrakt. W sumie piłkarz wystąpił w 12 meczach, zdobył jedną bramkę.



Griezmann w hicie i inne najlepsze sportowe reklamy! [WIDEO]