Śląsk - Legia 0:4. Ofensywne trio Legii zachwyciło, ale inni też dobrzy [OCENY]

Aleksandar Prijović, Miroslav Radović i Vadis Odidija-Ofoe. To trzej najlepsi piłkarze Legii w meczu ze Śląskiem (4:0). A jak zagrali inni? Oto nasze oceny (skala 1:6).
Arkadiusz Malarz: 3+. W 40. minucie niedokładnie zagrał piłkę do przodu i gdyby nie faul Guilherme (zobaczył żółtą kartkę, pauzuje w następnym meczu), to Śląsk miałby dobrą okazję. Poza tym bez błędów. Ale nie za bardzo miał nawet kiedy je popełnić, bo Śląsk oszołomiony szybko straconymi golami, rzadko atakował jego bramkę.

Bartosz Bereszyński: 4. Bez większych błędów w obronie, gdzie grał agresywnie, blisko przeciwnika. Nie unikał też akcji ofensywnych, gdzie co prawda rzadko dośrodkowywał, ale wygrał kilka pojedynków.

Jakub Rzeźniczak: 4. Pełna koncentracja od pierwszej do ostatniej minuty W 23. minucie dobrze przyblokował strzał Mervó. Do tego aktywny też przy stałych fragmentach w ataku. To on stał za plecami Goncalvesa, kiedy ten kierował piłkę głową do własnej bramki.

Michał Pazdan: 4. Walczył o każdą piłkę, nie bał się wchodzić w kontakt z przeciwnikami, dobrze przewidywał ich zagrania. Czujny jak zwykle i w obronie praktycznie bezbłędny.

Guilherme: 4. Od początku aktywny z przodu, ale też pewnie grający z tyłu. To po jego dobrym odbiorze Legia już w pierwszych sekundach spotkania zdobyła bramkę. W 56. minucie zszedł z boiska z kontuzją.

Michał Kopczyński: 3+. W ataku niewidoczny, ale w defensywie - poza jednym niepewnym zagraniem, kiedy w pierwszej połowie kopnął piłkę tak, że ta odbiła się od Rzeźniczaka i trafiła do zawodnika Śląska - ze swoich zadań wywiązał się przyzwoicie.

Thibault Moulin: 4+. Odzyskał sporo piłek, grał do przodu, był widoczny w akcjach ofensywnych. Jeden z najlepszych legionistów na boisku. Zabrakło mu tylko gola, choć w 14. minucie był bliski jego strzelenia (Kamenar sparował piłkę uderzeniu Francuza z dystansu na rzut rożny).

Michał Kucharczyk: 4. Pomagał w defensywie, ale też dużo biegał i był aktywny do przodu. Kiedy jednak sam mógł zdobyć bramkę, zawodziła skuteczność.

Vadis Odidija-Ofoe: 5. Szybki, zwrotny i dokładny. Nieźle dośrodkowywał, a do tego dołożył też kilka znakomitych zagrań na jeden kontakt i fantastyczną asystę przy golu Radovicia.

Miroslav Radović: 5. Gol i dwie asysty w zasadzie mówią wszystko. Dobry mecz, nawet bardzo dobry, kolejny. Ciężko sobie wyobrazić drużynę mistrza Polski bez niego.

Aleksandar Prijović: 5. Najpierw dwa gole w Dortmundzie, teraz dwa we Wrocławiu. Dostał w końcu szansę od trenera i na razie go nie zawodzi. Nie daje powodów, by ten sadzał go na ławce.

Łukasz Broź: 4. Wszedł na boisko jako pierwszy rezerwowy (w 56. minucie) i zaczął mecz od zderzenia głowami z Madejem we własnym polu karnym. Potem widoczny był głównie z przodu. Gdyby w 71. minucie Kucharczyk się nie pomylił (uderzył piłkę minimalnie obok słupka), skończyłby mecz z asystą.

Waleri Kazaiszwili choć dostał od trenera ponad pół godziny, choć nie odstawał od reszty, to niczym specjalnym się nie wyróżnił, by zasłużyć na ocenę. Podobnie jak Nemanja Nikolić, który pojawił się na boisku w 70. minucie, zmieniając błyszczącego wcześniej Prijovicia.