Legia - Real. Zinedine Zidane: Widziałem praktycznie wszystkie mecze Legii w tym sezonie

- Oglądałem praktycznie wszystkie mecze Legii w tym sezonie. Co prawda nie wszystkie do końca, ale oglądałem - powiedział Zinedine Zidane przed środowym spotkaniem Legia - Real w Lidze Mistrzów (początek o 20.45, relacja na żywo na Legia.sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live).
Trener "Królewskich" zaskoczył dwa tygodnie temu w Madrycie, kiedy na przedmeczowej konferencji z wielkim szacunkiem odniósł się do Legii. Zidane przyznał wówczas, że skoro mistrz Polski gra z Realem w LM, to znaczy, że jest na tym samym poziomie.

We wtorek, w Warszawie, aż tak dużej kurtuazji ze strony Zidane'a nie było. Ale pewnie dlatego, że pytania zadawali mu głównie dziennikarze z Hiszpanii, których Legia - delikatnie mówiąc - interesowała raczej średnio. Jeśli już, to jej kibice, którzy w środę nie zostaną wpuszczeni na stadion.

- Pusty stadion? Grałem w 2004 r. z Romą przy pustych trybunach. To był dziwny mecz, ale i takie się zdarzają. Teraz czeka nas inne spotkanie. Moi piłkarze jednak wiedzą, o co gramy. Jesteśmy profesjonalistami, musimy wyjść na boisko skoncentrowani i zmotywowani - odpowiadał Francuz i w kółko powtarzał: - Szanujemy Legię. Wiemy, że to niebezpieczna drużyna, która może wykorzystać swoje okazje.

Na pytanie, który z legionistów podobał mu się w pierwszym meczu w Madrycie, odpowiedzieć jednak nie chciał. - Nie odpowiem wam na to pytanie - odparł Zidane, ale po chwili dodał, że oglądał praktycznie wszystkie mecze Legii w tym sezonie. - Co prawda nie wszystkie do końca, ale oglądałem.

Większość konferencji Zidane'a zdominowali Hiszpanie i pytania o Real. - Nie martwi mnie, że tracimy sporo goli. Najważniejsze, że je strzelamy, zdobywamy punkty i wygrywamy mecze. Nigdy nie jest tak, że przez 90 minut kontrolujesz spotkanie - mówił trener Realu.

Chwilę przed nim, w wypchanej po brzegi sali konferencyjnej, pojawił się obrońca Realu Nacho Fernandez. On też o Legii mówił niewiele. - To będzie inny mecz, niż ten rozegrany dwa tygodnie temu [Legia w Madrycie przegrała 1:5]. Przede wszystkim będzie to dziwny mecz, bo na stadionie Legii nie będzie kibiców. Dla mnie to nowa sytuacja, i pewnie nie tylko dla mnie - mówił Nacho.

Obrońca Realu odpowiadał głównie na pytania hiszpańskich dziennikarzy. Większość nich dotyczyła niewielkiej ilości minut, które obrońca Realu w tym sezonie spędził na boisku (w sumie: 380). - Pewnie w innym klubie grałbym więcej, ale w Madrycie czuję się dobrze. Coraz pewniej, co mam nadzieję, że przełoży się na moje częstsze występy. Najlepiej zaczynając już od tego z Legią - odpowiadał Nacho.

Legia w środowy wieczór zagra swój czwarty mecz w fazie grupowej LM. Po trzech porażkach mistrzowie Polski zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Real jest drugi, ale ma tyle samo punktów - siedem - co prowadząca w grupie Borussia.

Początek meczu Legia - Real w środę o 20.45. Transmisja w Canal+ i TVP 1, relacja na żywo na Legia.sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live



Jacek Magiera cieszy się z małych rzeczy, ale NAJLEPSZY jest Radović [MEMY PO REALU]