Miroslav Radović i Vadis Odjidja-Ofoe to za mało. Jak Legia grała z Pogonią [OCENY]

Mistrzowie Polski stracili kolejne punkty w tym sezonie. Przegrali 2:3 z Pogonią w Szczecinie. Zobacz, jak oceniliśmy ich za ten mecz (skala 1:6).
Arkadiusz Malarz: 2+. Przy pierwszym golu dla Pogoni nie zawinił, ale też specjalnie nie pomógł. Można mieć do niego trochę pretensji, bo w tym sezonie ratował zespół nie z takich opresji. W drugiej połowie z wielkim poświęceniem obronił (głową) strzał Adama Gyurcso, i za to plus.

Bartosz Bereszyński: 1+. Niewiele wniósł do ofensywy. Poza tym kilka niepewnych interwencji blisko własnego pola karnego. Szybko dostał żółtą kartkę za faul na Adamie Frączczaku i nie zagra w kolejnym meczu z Lechem.

Jakub Czerwiński: 2+. Gdy był przy piłce, starał się podawać ją do przodu. W pierwszej połowie nie przegrywał pojedynków w powietrzu i na ziemi. W drugiej zaczął grać gorzej. Ale i tak prezentował się dużo lepiej, niż biegający obok niego Rzeźniczak.

Jakub Rzeźniczak: 1. Zaczął nawet nieźle - od udanego przechwytu - ale potem było już tylko gorzej. Przysnął przy pierwszym golu dla Pogoni, faulował przy drugim (spowodował rzut karny), nie pomógł przy trzecim. Słaby mecz. Kolejny w tym sezonie.

Adam Hloušek: 2+. Na początku meczu aktywny z przodu - starał się przyspieszać, grać na jeden kontakt, dośrodkowywać - ale z każdą minutą kreował tych okazji coraz mniej. Grał bezpiecznie, radził sobie z rywalami na własnej połowie, ale to trochę mało.

Tomasz Jodłowiec: 1. W pierwszej połowie nie podejmował ryzyka. Nie potrafił zrobić przewagi w środku pola. Na drugą połowę Jacek Magiera zostawił go w szatni, co mówi wszystko. Słaby mecz.

Thibault Moulin: 2. Miał dużo więcej zadań defensywnych, bo zabezpieczał lewą stronę boiska, kiedy do ataku ruszał Hloušek. Ale o ile w obronie łatał dziury dobrze, o tyle w środku pola czasem podejmował złe decyzje.

Miroslav Radović: 4+. Próbował indywidualnych rajdów, ale znacznie lepiej prezentował się, gdy pozbywał się piłki i grał szybko na jeden, dwa kontakty. Chwalić go można za próby poderwania zespołu do ataku, przede wszystkim za skuteczność: miał dwie dobre sytuacje i obie wykorzystał.

Vadis Odjidja-Ofoe: 4. Nie miał problemu, by z piłką przy nodze minąć jednego, a czasem dwóch zawodników Pogoni. Gorzej było, gdy musiał ją odebrać. To po jego biernym zachowaniu w środku pola gospodarze wyprowadzili pierwszą akcję bramkową. Ale to w zasadzie jedyny moment, za który można wyraźnie mieć do niego pretensje. Poza tym bez większych błędów. Kapitalna asysta przy pierwszym golu Radovicia.

Guilherme: 2. Przeciętny występ. Przez 30 minut pierwszej połowy wydawało się, że brazylijskiego skrzydłowego nie ma na boisku. To znaczy pokazał się raz - w 21. minucie, kiedy niecelnie uderzył z rzutu wolnego. Po przerwie pochwalić go można za asystę przy golu Radovicia oraz za próby akcji ofensywnych, które z reguły kończyły się faulami piłkarzy Pogoni.

Nemanja Nikolić: 1. Od początku spotkania często schodził do lewej strony, ale niewiele z tego wynikało. Zaliczył kluczowe podanie przy golu Radovicia, ale to w zasadzie tyle, za co można go pochwalić. Poza tym niczym się nie wyróżnił. Długimi momentami zupełnie niewidoczny. Zszedł z boiska w 66. minucie.

Michał Kucharczyk: 2. Zastąpił Jodłowca. Dużo biegał i starał się agresywnie odbierać piłkę. Szkoda tylko, że rzadko miał ją dłużej przy nodze. W 71. minucie piętą próbował pokonać Dawida Kudłę, ale uderzył zbyt lekko.

Waleri Kazaiszwili zmienił Nikolicia, ale poza jednym niecelnym strzałem nie pokazał nic, by zasłużyć na ocenę. Podobnie jak Kasper Hämäläinen, który pojawił się na boisku w 83. minucie (w miejsce Czerwińskiego).



Przekombinował z metodami treningowymi. Filmy porno! Inne pomysły też zadziwiają