Sport.pl

Jakub Czerwiński: Trener Magiera odpowiednio nas poukładał na boisku

- Tu przede wszystkim różnica polega na otoczce wokół całego klubu oraz na wymaganiach stawianych przed Legią. Poziom piłkarski również jest w Warszawie wyższy - mówi w wywiadzie dla portalu Weszło.com obrońca Legii Warszawa Jakub Czerwiński.
25-letni zawodnik na Łazienkowską trafił w ostatnim dniu okienka transferowego. Piłkarz, który w ostatnim sezonie grał w barwach Pogoni Szczecin, w zespole mistrza Polski ma zastąpić sprzedanego do Bordeaux Igora Lewczuka. Jak na razie Czerwiński jest podstawowym zawodnikiem Legii. Czy spodziewał się tak szybkiego i mocnego startu w nowym klubie?

- Nie, absolutnie, ale z marszu zostałem wrzucony na bardzo głęboką wodę. Być może trochę skorzystałem na słabszej dyspozycji Kuby Rzeźniczaka i na problemach zdrowotnych Michała Pazdana. Na początku na tym zyskałem, ale wcale nie jest powiedziane, że w dalszym ciągu tak będzie. Dziś jest nowy trener, a kandydatów do gry na środku obrony czterech. Nie zapominajmy też o młodym Mateuszu Wietesce, który także aspiruje do gry. Rywalizacja jest duża, ale z pewnością wyjdzie ona drużynie na korzyść - mówi w wywiadzie dla portalu Weszło.com Czerwiński.

Jak piłkarz ocenia różnicę poziomów między grą w Legii i Pogoni? - Znaczący. To dla mnie w ostatnim czasie już drugi taki przeskok, chociaż już nie tak drastyczny, jaki przeżyłem zmieniając I-ligową Termalikę na ekstraklasową Pogoń. Tu przede wszystkim różnica polega na otoczce wokół całego klubu oraz na wymaganiach stawianych przed Legią. Poziom piłkarski również jest w Warszawie wyższy - mówi 25-latek.

I dodaje: - Zanim jeszcze przyszedłem do Warszawy, miałem świadomość, że drużyny grające z Legią chcą wygrać za wszelką cenę i w specjalny sposób motywują się na te mecze. Mocno to odczułem już podczas debiutu w Niecieczy, a także w kolejnych starciach z Zagłębiem i Wisłą Kraków. Tak rzeczywiście jest, rywale zupełnie inaczej podchodzą do meczów z nami, są znacznie bardziej zmotywowani. Po prostu Legia to Legia. Kolejna sprawa to taktyka - trener Hasi miał swój pomysł, ale dopiero trener Magiera odpowiednio nas poukładał na boisku.

W piątek Czerwiński w barwach Legii zagra w Szczecinie przeciwko swojemu poprzedniemu klubowi. - W ogóle nie obawiam się przyjęcia. Kibice, którzy mają pojęcie o piłce, będą potrafili docenić, że zawsze zostawiałem dużo zdrowia na boisku i dawałem z siebie sto procent dla Pogoni, co także przełożyło się na nasz niezły wynik z poprzedniego sezonu i momentami naprawdę dobrą grę. Tamten wywiad został trochę źle odebrany, musiałem nawet napisać sprostowanie. Kibice muszą sobie jednak zdawać sprawę, że zawodnik chce się rozwijać i iść dalej. To jest jak najbardziej normalne. Mam jednak świadomość, że niektórzy fani trochę inaczej patrzą na piłkę i to rozumiem. Wtedy powiedziałem prawdę, ale teraz - patrząc na to z perspektywy - być może zabrakło mi odrobinę dyplomacji. Zbyt bezpośrednio to powiedziałem - zakończył.

Więcej o: