Liga Mistrzów. Legia Warszawa - Borussia Dortmund. "Szkoda, że tak zostanie zapamiętany powrót Legii do Ligi Mistrzów"

Powrót Legii do Ligi Mistrzów zostania zapamiętany przede wszystkim przez to, co działo się poza boiskiem - komentuje zagraniczna prasa kibolskie wybryki podczas meczu Legia Warszawa - Borussia Dortmund (0:6) w Lidze Mistrzów.
Legia w fatalnym stylu powróciła do Ligi Mistrzów, ale w Europie głośniej niż o samym wyniku i grze mistrzów Polski, mówi się o tym, co działo się na trybunach. Po odegraniu hymnu Ligi Mistrzów kibice na tzw. Żylecie odpalili race. To samo po wyjściu na murawę piłkarzy uczynili też fani z Dortmundu, którzy niemal w całości wypełnili sektor dla gości na stadionie przy Łazienkowskiej. W połowie pierwszej części meczu doszło do awantury, o której głośno na cały świat. Kibole Legii próbowali włamać się do sektora zajmowanego przez fanów Borussii Dortmund. W ruch poszły pięści, zaatakowani zostali stewardzi, użyto gazu łzawiącego. Musiała interweniować ochrona. Przez całe spotkanie z Żylety było słychać okrzyki i przyśpiewki lżące niemiecki klub i jego kibiców.

Obrazki ze stadionu Legii, na których zamaskowani kibole atakują stewardów obiegły cały świat.





Gorzka piłkarska rzeczywistość w Polsce w 2016 roku

"Niektórzy z legijnych chuliganów próbowali zaatakować sektor kibiców Borussii. Na trybunie zajmowanej przez 1,8 tys. osób wybuchła panika, ale służby porządkowe opanowały sytuację. Borussia ostrzegała swoich kibiców przed przyjazdem do Warszawy, przypominając, że warszawscy kibice słyną z przemocy" - przypomina "Die Zeit"

"Polscy chuligani użyli gazu pieprzowego przeciwko służbom bezpieczeństwa. Jednemu z funkcjonariuszy puścili gaz prosto w twarz. Sytuacja po kilku minutach została opanowana" - pisze "Der Spiegel".

"Kibice Legii próbowali prowokować fanów Borussii, śpiewali rasistowskie przyśpiewki, a potem zaatakowali służby bezpieczeństwa gazem pieprzowym. Legia już w przeszłości płaciła słone kary za zachowanie swoich kibiców. Czasem chodziło o stosowanie pirotechniki, czasem były to rasistowskie wybryki. Fani znów ściągną na swój klub karę od UEFA" - czytamy na Sport1.de.

"Legia w końcu osiągnęła cel, jakim był awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. 20 lat temu wyszli z grupy, w której było Blackburn Rovers, odpadli dopiero w ćwierćfinale z Panathinaikosem Ateny. Szkoda, że powrót tego klubu do LM będzie zapamiętany głównie przez to, co działo się poza boiskiem" - czytamy w "Daily Mail".

"Bild" przypomina, że Legia już była zawieszona na dwa lata za zachowanie swoich kibiców po meczu w Wilnie. "Wielu z legijnych kibiów to rasiści i antysemici. Z tego powodu warszawski klub musiał rok temu dwa mecze w Lidze Europy rozegrać bez udziału publiczności. Gorzka piłkarska rzeczywistość w Polsce w 2016 roku" - czytamy.

Legia wydała komunikat , w którym przeprasza fanów Borussii i zapowiada wyciągnięcie konsekwencji, a może spodziewać się konsekwencji ze strony UEFA, z zamknięciem stadionu na kolejne mecze LM włącznie.

Dariusz Mioduski: Po prostu nie rozumiem

- Nie rozumiem, o co chodzi ludziom zaczynającym awantury na stadionie. Co chcą osiągnąć. Jak chcą pomóc temu klubowi. Co robią na tym stadionie. Po prostu nie rozumiem. Zarząd będzie się musiał tym zająć, jakoś na to zareagować - mówi Sport.pl Dariusz Mioduski, większościowy udziałowiec Legii.

Kibice śmieją się z Legii po katastrofie w Lidze Mistrzów. Prezydent Duda komentuje [MEMY]




Czy UEFA powinna zamknąć stadion Legii na kolejne mecze Ligi Mistrzów?