Liga Mistrzów. Legia Warszawa - Borussia Dortmund. Po awanturze na trybunach: Stadion do zamknięcia

Seans tortur na Łazienkowskiej być może znieślibyśmy łagodniej, gdyby nie atrakcje dodatkowe, w LM oferowane nad wyraz rzadko. Wcale nie trzeba aż tak wiele, by za kilka miesięcy okazało się, że Legia zaserwowała nam w Lidze Mistrzów obciach wszech czasów - komentują dziennikarze zajścia na trybunach podczas meczu Legia Warszawa - Borussia Dortmund (0:6) w Lidze Mistrzów.
Po odegraniu hymnu Ligi Mistrzów kibice na tzw. Żylecie odpalili race. To samo po wyjściu na murawę piłkarzy uczynili też fani z Dortmundu, którzy niemal w całości wypełnili sektor dla gości na stadionie przy Łazienkowskiej. W połowie pierwszej części meczu doszło do awantury, o której głośno na cały świat. Kibole Legii próbowali włamać się do sektora zajmowanego przez fanów Borussii Dortmund. Musiała interweniować ochrona. W ruch poszły pięści, zaatakowani zostali stewardzi, użyto gazu łzawiącego. Przez całe spotkanie z Żylety było słychać okrzyki i przyśpiewki lżące niemiecki klub i jego kibiców.

Legia wydała komunikat , w którym przeprasza fanów Borussii i zapowiada wyciągnięcie konsekwencji, a może spodziewać się konsekwencji ze strony UEFA, z zamknięciem stadionu na kolejne mecze LM włącznie.

Stec: Obciach wszech czasów?

Seans tortur na Łazienkowskiej być może znieślibyśmy łagodniej, gdyby nie atrakcje dodatkowe, w LM oferowane nad wyraz rzadko. Kibolskie wejście na sektor kibiców przyjezdnych, gryzący gardło gaz, wyrykiwane z trybun obrzydliwości. Niech utrzymają formę piłkarze, niech na pomroczność jasną nadal cierpi trener, niech UEFA rozkaże podejmować Real Madryt przy pustych trybunach. Wcale nie trzeba aż tak wiele, by za kilka miesięcy okazało się, że Legia zaserwowała nam w Lidze Mistrzów obciach wszech czasów- napisał Rafał Stec , dziennikarz "Gazety Wyborczej" i Sport.pl

Szczepłek: Starły się dwie kultury kibicowania

Jakby mało było nieporadności na boisku, nie popisały się trybuny. Starły się dwie kultury kibicowania. Niemiecka polega na śpiewie, polska na wygwizdywaniu gości i ubliżaniu im. Jeśli jeszcze okaże się, że przed przerwą to polscy kibice rozpylili w pobliżu trybuny gości gaz, po którym kichali i Polacy, i Niemcy będzie to żart nie tylko kiepski, ale i kosztowny - komentuje w "Rzeczpospolitej" Stefan Szczepłek.

Kołodziejczyk: Trybuny do zamknięcia

"Ukryta w dłoniach twarz Dariusza Mioduskiego, opisana jako "double facepalm", niekoniecznie musiała odnosić się do wyniku z boiska. Mioduski w środę przegrał, bo jako poważny biznesmen uwierzył ludziom, którzy chcą go okraść. Legia miała zdobyć mistrzostwo na stulecie - zdobyła. Miała awansować pierwszy raz do Ligi Mistrzów po 21 latach - awansowała. Teraz miała zarobić - to zarobi - ale kary i wstyd. Wielce prawdopodobne, że mecz z Realem Madryt odbędzie się przy zamkniętych trybunach, ze święta zamieni się w stypę." - pisze na WP.pl Michał Kołodziejczyk.



Kibice śmieją się z Legii po katastrofie w Lidze Mistrzów. Prezydent Duda komentuje [MEMY]


Czy UEFA powinna zamknąć stadion Legii na kolejne mecze Ligi Mistrzów?