Błędy, przeciętność, niedokładność. Jak Legia po raz kolejny przegrała w Niecieczy [OCENY]

Trzy mecze z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza i ani jednej wygranej. Porażka, remis i teraz znowu porażka. W sobotę mistrzowie Polski przegrali w Niecieczy 1:2. Zobacz, jak oceniliśmy legionistów za to spotkanie w skali 1-6.
Arkadiusz Malarz: 3. Przy pierwszym rzucie karnym wyciągnął się jak struna, już miał piłkę na dłoni, ale choć niewiele zabrakło, to strzału Vlastimira Jovanovicia nie obronił. Przy drugim był już bez szans. Poza tym bez błędów. Ale prawda jest taka, że nie za bardzo miał je kiedy popełnić, bo Bruk-Bet nie atakował zbyt często jego bramki.

Łukasz Broź: 2+. Po straconym golu odważniej ruszył do przodu i obrońcy rywali mieli problem, by go zatrzymać. Ale Broź też miał problem, by z tego zrobić użytek. Przeciętny występ.

Jakub Czerwiński: 1+. Unikał rozgrywania piłki. W defensywie długo grał poprawnie, ale w drugiej połowie postanowił pójść śladem Rzeźniczaka. To po jego faulu na Wojciechu Kędziorze gospodarze dostali drugi rzut karny w tym meczu.

Jakub Rzeźniczak: 2. Zaczął nawet dobrze. Był na dobrej drodze, by zatrzeć złe wrażenie po swoich poprzednich słabych występach. Wszystko zepsuła jednak sytuacja z 20 minuty, kiedy zagrał ręką w polu karnym i sędzia podyktował dla rywali rzut karny.

Adam Hloušek: 2. Rzut karny był po zagraniu ręką Rzeźniczaka, ale Czech też dołożył do niego cegiełkę, kiedy chwilę wcześniej nie upilnował Romana Gergela. Co poza tym? Biegał do przodu, nieźle grał z tyłu, ale wielkiej różnicy nie zrobił. Zmieniony w 65. minucie.

Vadis Odjidja-Ofoe: 4. Nie dawał sobie zabrać piłki, nie spowalniał gry. A sam też poruszał się po boisku energiczniej, niż w poprzednich spotkaniach. Widać było, że przerwa na mecze reprezentacji mu posłużyła. W drugiej połowie był najlepszym legionistą na boisku, ale sam wskórał niewiele.

Thibault Moulin: 2+. Często schodził do lewej strony, pomagał w obronie, ale choć miał wiele kontaktów z piłką, to niewiele z nich wynikało. Bardziej przydatny w defensywie, niż w ataku.

Guilherme: 3. W pierwszej połowie starał się efektownie, na jeden kontakt rozgrywać piłkę i przyspieszać grę. Do tego też nieźle dośrodkowywał. W drugiej połowie już wielkiej różnicy nie robił. OK, też grał nieźle, ale bez fajerwerków.

Miroslav Radović: 2. Od początku pokazywał się do gry, ale piłkę dostawał rzadko. Gdy już ją miał przy nodze, to raczej wiedział, co zrobić. To właśnie po jego dwóch zagraniach Legia przed przerwą miała najgroźniejsze okazje. Po przerwie starał się, biegał, ale żadnej dobrej akcji Legii już nie wypracował.

Steeven Langil: 2. Zaczął mecz od trzech złych dośrodkowań. I choć czwarte (w 26. minucie) paradoksalnie też wyglądało na spartaczone, to piłka trafiła w słupek i potem do Nikolicia.

Nemanja Nikolić: 3-. Prawie wbił piłkę do siatki po dośrodkowaniu (albo strzale?) Langila, ale jak wiadomo - prawie robi wielką różnicę. Przed przerwą oddał jeszcze niezły strzał z dystansu. Po przerwie zaczął schodzić do środka, gdzie - z różnym skutkiem - brał się za rozgrywanie. W doliczonym czasie gry strzelił gola z rzutu wolnego

Aleksandar Prijović: 3. Zmienił Moulina i dziesięć minut po wejściu na boisku rozkręcił niezłą akcję Legii (razem z Langilem). Starał się. To po faulu na nim Legia miała rzut wolny, którego na gola zamienił Nikolić.

Michał Kopczyński wszedł na boisko razem z Prijoviciem, ale w przeciwieństwie do niego, nie pokazał zbyt wiele, by zasłużyć na ocenę. Podobnie Kasper Hämäläinen, który w 77. minucie zmienił Radovicia.



Pazdan kontra Ronaldo, ale czy Real jest gotowy na Kucharczyka? [MEMY]