Sport.pl

Liga Mistrzów. Mirosław Jabłoński: Legia ma więcej szczęścia niż rozumu [ROZMOWA]

- Im szybciej Besnik Hasi uświadomi sobie, że nie ma dwóch równych jedenastek, tym lepiej - mówi Mirosław Jabłoński, który w 1995 r. jako asystent Pawła Janasa wywalczył z Legią awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Real Madryt, Borussia Dortmund, Sporting Lizbona - to grupowi rywale Legii w Lidze Mistrzów. W klubie z Łazienkowskiej raczej wszyscy się cieszą. A przynajmniej powinni, bo jeszcze przed czwartkowym losowaniem każdy zapytany o to, na kogo chciałby trafić, odpowiadał, że na Real albo Barcelonę. Tego pierwszego klubu domagał się np. Besnik Hasi, który na konferencji po rewanżowym meczu z FC Dundalk wyjawił nawet, że nie lubi Barcelony, bo od dawna jest kibicem Realu.

Bartłomiej Kubiak: Legia w LM trafiła do trudnej grupy. To dobrze czy źle?

Mirosław Jabłoński: To na pewno było dobre losowanie dla kibiców. W końcu będą mogli zobaczyć te najlepsze drużyny. No i tutaj radość się kończy, bo jeśli chodzi o piłkarzy, to nie wróżę im nic dobrego. Oczywiście, nie przekreślam szans Legii całkowicie, ale zajęcie trzeciego miejsca w grupie z Realem, Borussią i Sportingiem będzie dużym sukcesem.

Ale w Legii raczej panuje radość z powodu trafienia do tak mocnej grupy.

- No tak, jak spadać, to z wysokiego konia. Ja jednak jestem umiarkowanym optymistą. Wolałbym, żeby Legia za bardzo się w LM nie poturbowała, bo to później może mieć negatywne przełożenie na ekstraklasę, która jest zdecydowanie ważniejsza od pucharów. Dlatego liczyłem na nieco innych przeciwników. Nie powiem, że słabszych, bo w fazie grupowej takich nie ma, ale fajnie byłoby zmierzyć się np. z Club Brugge. W bezpośrednim starciu zobaczyć, jak na tle polskiej piłki prezentuje się belgijska.

Oglądał pan mecze Legii w eliminacjach LM?

- Tak. Na ostatnim spotkaniu z Dundalk byłem nawet na trybunach przy Łazienkowskiej.

I jak wrażenia?

- No wie pan, opinia wszystkich chyba jest zgodna: Legia w tej chwili gra słabo, momentami bardzo słabo. Każdy widzi, że ma więcej szczęścia niż rozumu. Że postępuje nierozważnie, a kłopoty omijają ją jedynie dlatego, że w poprzednich latach spisywała się dobrze w Lidze Europy. Gromadziła w niej punkty do rankingu, które teraz dały jej rozstawienie we wszystkich rundach eliminacyjnych i wyczekiwany od 20 lat awans polskiego zespołu do LM.

Zasłużony awans?

- Nie wiem, czy zasłużony. Na pewno uczciwie wypracowany. Ale nie teraz przez Besnika Hasiego, tylko przez jego poprzedników, którzy w ostatnich latach ciułali wspomniane punkty do rankingu.

Hasi w mediach krytykuje piłkarzy. Dziwi to pana?

- Ciężko jest mi się do tego odnieść, bo nie śledzę za bardzo doniesień prasowych na temat Legii - wystarczają mi swoje przemyślenia. Ale jeśli Hasi faktycznie publicznie krytykuje piłkarzy, to popełnia błąd. Gabinet, szatnia czy nawet klubowy korytarz są o wiele lepszymi miejscami do takich rozmów. Krytykowanie ich w mediach powinno być ostatecznością.

A jak pan odbiera takie wybuchy agresji, jak ten bramkarza Arkadiusza Malarza, który po porażce z Górnikiem Łęczna na żywo w Canal+ w ostrych słowach krytykował Legię.

- Niepotrzebnie zrobił to przed kamerą, ale nie robiłbym z tego wielkiej sensacji. Arek powiedział to, co każdy kibic Legii i tak widział. Poza tym był samokrytyczny, co piłkarzom raczej się rzadko zdarza.

Gdzie leży przyczyna słabej gry Legii?

- Nie sposób ją wskazać, będąc z dala od drużyny. Z boku w oczy rzuca się jednak to, że Legia nie jest zespołem. I co gorsze, nie próbuje nim być. Raz się jednym chce grać, a raz nie. Wystarczy spojrzeć na ostatni występ Nemanji Nikolicia w rewanżu z Dundalk. Przecież ten chłopak pozorował grę. Ruszał się jak mucha w smole - unikał starć, uciekał od piłki, by tylko przypadkiem żaden z Irlandczyków go nie kopnął.

Może odpuszczał dlatego, że myślał o swoim transferze do Hull City.

- Może, ale co to za wymówka? Nawet jak o tym myślał, to trener powinien to zauważyć i zareagować. Pozytywnie wpłynąć na jego postawę albo po prostu posadzić na ławce.

Widzi pan w tej drużynie lidera?

- Jedyne, co widzę, to brak zgrania. W skonsolidowaniu drużyny na pewno nie pomaga fakt, że Hasi rotuje składem. Że podzielił go na pół: na ligowy, gdzie w większości grają zmiennicy, do tego niekiedy jeszcze w eksperymentalnym ustawieniu, i skład pucharowy, gdzie gra galowa jedenastka, ale zawodzi. A dlaczego zawodzi? Bo nie jest ze sobą zgrana. A czemu nie jest zgrana? Bo nie ma czasu się ze sobą dotrzeć. Grając dwa mecze w tygodniu nie ma szans na wypracowanie automatyzmów tylko poprzez treningi. Do tego potrzeba meczów. Nie wierzę, że Legia nie byłaby w stanie grać żelazną jedenastką co trzy dni. Po prostu nie wierzę. Zawodowi piłkarze są przyzwyczajeni do takich obciążeń. A jeśli nie są, to trzeba obwiniać trenera, który ich źle przygotował.

Legia Hasiego jest źle przygotowana?

- Nie widzę po legionistach, by nie mieli siły biegać. Wydaje mi się, że to nie chodzi o przygotowanie, a bardziej o podejście trenera. Hasi zachowuje się tak, jakby myślał, że ma dwie równe jedenastki. Otóż nie. W Anderlechcie może miał większy wybór, ale w Legii nie ma. Im szybciej sobie to uświadomi, tym lepiej.

Mówi się, że w najbliższych dniach do Legii może wrócić Miroslav Radović. To dobry pomysł?

- Trudno powiedzieć. To na pewno charakterny piłkarz, ale mam pewne wątpliwości, czy pasowałby do obecnej taktyki Legii. "Rado" to nie jest typowy napastnik ani szybki skrzydłowy. To piłkarz potrafiący wypracować okazje kolegom, ale też strzelić gola. Tzw. typowa "dziesiątka", dla której w ustawieniu Hasiego miejsca nie ma. A przynajmniej do tej pory nie było.



Pazdan kontra Ronaldo, ale czy Real jest gotowy na Kucharczyka? [MEMY]


Więcej o:
Komentarze (3)
Liga Mistrzów. Mirosław Jabłoński: Legia ma więcej szczęścia niż rozumu [ROZMOWA]
Zaloguj się
  • adigi

    0

    Jabłoński "ekspercie" od siedmiu boleści, dlaczego dali ci kopa w Olsztynie ?
    pewnie miałeś więcej rozumu niż szczęścia i dlatego wiosną jedyne trzy punkty wywalczyłeś za walkower z Dolcanem.
    najgorzej jak niedorobiony "fachowiec" udziela rad innym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX