Nemanja Nikolić: Czy odchodzę z Legii? Dajcie mi się na razie nacieszyć awansem! [ROZMOWA]

- Za kilka dni styl w jakim graliśmy przestanie mieć znaczenie. Ludzie będą pamiętali sam awans - powiedział Nemanja Nikolić po rewanżowym meczu z FC Dundalk (1:1), który zapewnił Legii Warszawa historyczny awans (po 21 latach) do fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Nikolić, najskuteczniejszy strzelec Legii w eliminacjach LM (pięć goli), w rewanżowym meczu z Dundalk nie pokazał się z najlepszej strony. W wyniku czerwonej kartki Adama Hlouška został zmieniony w 70. minucie spotkania przez Bartosza Bereszyńskiego.

Antoni Partum: Dlaczego aż tak się męczyliście z półamatorskim Dundalk?

Nemanja Nikolić: Racja, to nie był nasz najlepszy mecz, ale pamiętajmy, że takim spotkaniom towarzyszy wielka presja. Wydaje mi się, że to właśnie ona była głównym powodem słabszej postawy. OK, mieliśmy dobry wynik z pierwszego spotkania, ale nawet on nie starczał, by przed rewanżem czuć się pewnym awansu, by ta presja była mniejsza. Zresztą, za kilka dni styl, w jakim graliśmy, przestanie mieć znaczenie. Ludzie będą pamiętali sam awans i to jest najważniejsze.

Co chcecie osiągnąć w Lidze Mistrzów?

- Nie oszukujmy się: każde zwycięstwo czy wywalczony punkt będzie dla nas bonusem, miłą niespodzianką. Naszym celem był awans do fazy grupowej - reszta to tylko przyjemny dodatek. Ale nie rozmawiajmy na razie o tym. Teraz jest czas na świętowanie, że w końcu polski zespół - po 20 latach przerwy - znowu zagra w LM.

Czy był to twój ostatni mecz w Legii?

- Nie sądzę.

Czyli nie odchodzisz do Hull City i zostajesz w Legii, by grać w LM?

- Dajcie mi się na razie nacieszyć awansem! W najbliższych dniach porozmawiam z władzami klubu i wszystko się wyjaśni. Spekulować pewnie będziecie, bo okno transferowe zamyka się za tydzień. Ale ja na razie o tym nie myślę. Serio!

Czy jest zespół, na który szczególnie chcesz trafić w fazie grupowej?

- Nie mam jednego wymarzonego rywala. Chcę grać z najlepszymi zespołami świata, takimi jak: Barcelona, Real, Chelsea czy Manchester City.





Czy Legia wyjdzie z grupy w LM?