Sport.pl

Było ciężko, ale się udało! Legia po 21 latach znowu zagra w Lidze Mistrzów!

Stracona bramka w pierwszej połowie, potem czerwona kartka dla Adama Hlouška w drugiej i gol dopiero w doliczonym czasie gry Michała Kucharczyka. Legia zremisowała w rewanżu z FC Dundalk 1:1 i po męczarniach doczłapała się do Ligi Mistrzów. Wraca tam po 21 latach. W czwartek o 18 pozna rywali grupowych.
Tak relacjonowaliśmy mecz Legii

- Nie szykujemy nic specjalnego. Nie ma sensu nakładać na zawodników dodatkowej presji. Jeżeli zaprezentują się jak w Irlandii [Legia w pierwszym meczu wygrała 2:0], to wszystko powinno pójść dobrze - mówił dzień przed meczem Besnik Hasi.

Ale nie poszło. Bynajmniej w pierwszej połowie, w której Legia - tak samo jak w Dublinie - grała gorzej od Dundalk. Jednak z tą różnicą, że tam sobie nie dała strzelić gola, a w Warszawie już tak. We wtorek na Łazienkowskiej już tyle szczęścia nie miała. W 19. minucie Arkadiusza Malarza pokonał Robert Benson, który przed polem karnym miał mnóstwo miejsca, by oddać celny i mocny strzał.

Po tym golu mistrzowie Polski trochę się przebudzili. Ale tylko trochę. Do przerwy trzy celne strzały oddali Adam Hloušek, Michał Kucharczyk i Thibault Moulin. Najbliżej pokonania bramkarza był ten pierwszy, ale z jego technicznym uderzeniem, po którym piłka leciała w okienko, poradził sobie golkiper Dundalk.

W drugiej połowie Legia w ofensywie nadal nie grała oszałamiająco, ale przynajmniej na tyle dobrze zabezpieczała środek boiska, że Irlandczycy nie konstruowali wielu akcji. Mimo poprawnej gry wpędziła się jednak w kłopoty. W 67. minucie drugą żółtą kartkę zobaczył w tym meczu Hloušek.

Hasi na stratę zawodnika zareagował zmianą. Zdjął z boiska napastnika Nemanję Nikolicia, a w jego miejsce wpuścił obrońcę Bartosza Bereszyńskiego. Co ciekawe, po stracie piłkarza legioniści się przebudzili. Nie bronili tylko dostępu do własnej bramki, ale próbowali też atakować. Długo z marnym skutkiem, ale w końcu trafili. W doliczonym czasie gry gola dającego oddech i pewny awans do LM strzelił Michał Kucharczyk.

Legia wraca do tych rozgrywek po 21 latach. Wraca z dużym niesmakiem, po wielu słabych meczach, ale wraca. W czwartek o 18 pozna rywali, z którymi zagra w grupie.

Ostatnim polskim klubem, który grał w LM, był Widzew Łódź w 1996 roku.

>> Z kim Legia może zagrać w grupie?



Czy Legia wyjdzie z grupy w LM?
Więcej o:
Komentarze (84)
Było ciężko, ale się udało! Legia po 21 latach znowu zagra w Lidze Mistrzów!
Zaloguj się
  • redi31

    Oceniono 8 razy 4

    Fajna sprawa i fajna kasa, ale z czym do LM. Będzie kompromitacja.

  • cipomir

    Oceniono 6 razy 4

    Cudownie. A wbrew idiotycznym oczekiwaniom na średnie kluby z którymi też odpaść, ja z przyjemnością Barcelonę i Real widziałbym w grupie i na Łazienkowskiej

  • cfc_pride_of_london

    Oceniono 3 razy 3

    Bądźmy szczerzy, tak grająca Legia pasuje do LM jak wół do karety. Zespół gra o klasę gorzej niż w poprzednim (i tak nie jakimś wspaniałym) sezonie. Tylko i wyłącznie dzięki szczęśliwemu losowaniu udało się awansować. Niemniej, trzeba się cieszyć, wreszcie się udało, obejrzymy w Warszawie kilka dobrych zespołów, nie będziemy musieli już liczyć tych wszystkich lat od ostatniego awansu. Mam tylko nadzieję, że nie będzie to jednorazowy wyskok i Legia będzie sukcesywnie poprawiać swoją pozycję w Europie.

  • oloros11

    Oceniono 2 razy 2

    no i tyle bylo dobrego - juz koniec
    ogromny epokowy wrecz sukces - a teraz dosnao jakie 5 do 0 - tez bedzie sukces

  • waldits

    Oceniono 2 razy 2

    ...honorowo to wy wszystkie zasrańce odpadacie rok, rocznie w pierwszej rundzie...

  • qazokm

    Oceniono 4 razy 2

    Najgorsze, czyli kompromitacja dopiero przed nami.
    Przygotujmy sie na wyniki 0:10, albo i gorzej.
    A można było honorowo odpaść.

  • toni42

    Oceniono 6 razy 2

    Taka gra nie maja zadnych szans poza zdobyciem 14 mil. euro

  • janek.p

    Oceniono 1 raz 1

    Kibicowalem polamatorom z Irlandii, niestety nie udalo im sie cuervy wykopac z pucharow...

  • bukaj22

    Oceniono 1 raz 1

    Z jednej strony gratulacje dla Legii, bo jednak awans do LM to duża sprawa. Z drugiej jednak strony mam wrażenie, ze Legia będzie najgorszym zespołem w historii, który zagra w tych rozgrywkach. Legia Berga i Staszka zjadały na śniadanie Legie Hasiego. W pewnym sensie współczuję piłkarzom Legii, bo będą zbierać okropne cięgi w fazie grupowej LM. Jeśli trafią na Barcelone lub Real, to może paść wynik 10-0

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX