Arkadiusz Malarz i Michał Pazdan to za mało. Reszta słaba, albo bardzo słaba [OCENY]

W sobotę Legia po słabym meczu przegrała w Lublinie z Górnikiem Łęczna. Zobacz, jak oceniliśmy piłkarzy Besnika Hasiego za to spotkanie (w skali 1-6).
Arkadiusz Malarz: 5. Długo robił co mógł, naprawiał błędy kolegów - w 68. minucie udało mu się nawet obronić rzut karny. W końcu jednak skapitulował. Przy dużej "pomocy" całej drużyny, która od początku sezonu bardzo słabo broni przy stałych fragmentach gry (Legia straciła w ten sposób już osiem bramek).

Łukasz Broź: 2. Nie pomagał w ataku, a do tego często przeszkadzał też w obronie. Zagubiony - to chyba odpowiednie słowo, które charakteryzuje jego grę w meczu z Górnikiem.

Jakub Rzeźniczak: 1+. Początek miał nawet niezły, ale potem się kompletnie pogubił. W 28. minucie przepuścił piłkę między nogami, ale najgorzej zachował się po przerwie - przy akcji bramkowej Górnika, kiedy odpuścił krycie Vojo Ubiparipa.

Michał Pazdan: 4. Dobrze ustawiał się, pewnie interweniował i unikał błędów, a tych pozostali obrońcy Legii popełnili wiele. Co prawda, to po jego zagraniu ręką sędzia podyktował rzut karny dla Górnika, ale nie ma co go za to obwiniać. Na powtórkach widać, że sędzia, uznając zagranie Pazdana za zamierzone, się pomylił.

Adam Hloušek: 1+. Niby biegał do przodu, ale nie wiadomo do końca po co. Swoją obecnością w okolicach pola karnego przeciwnika wprowadzał więcej chaosu, niż pożytku. Pod swoim polem karnym, w obronie, też się mylił. Nie radził sobie z Grzegorzem Boninem.

Kasper Hämäläinen: 2+. Zaczął mecz od dwóch dobrych odbiorów. Był też autorem pierwszego celnego strzału dla Legii na stadionie w Lublinie. Szkoda tylko, że oddał go dopiero na początku drugiej połowy. Zmieniony w 73. minucie.

Michał Kopczyński: 2. W defensywie pasywny, brakowało mu przyspieszenia i agresji. Nie panował nad środkową strefą boiska. Niewiele było z niego pożytku.

Thibault Moulin: 2+. Starał się być aktywny, jak zwykle szukał piłki, chciał ją rozgrywać, ale nie za bardzo miał z kim. Rzadko przyspieszał grę drużyny. Zdecydowanie częściej zagrywał do obrońców.

Michał Kucharczyk: 1+. Na początku meczu bardziej przeszkadzał, niż pomagał. Później ani nie przeszkadzał, ani nie pomagał - po prostu na długo znikał. Poza tym kolejny, którego ogrywał Bonin.

Aleksandar Prijović: 2. W pierwszej połowie często cofał się po piłkę do środka, ale rozgrywanie wychodziło mu - delikatnie mówiąc - średnio. Podejmował złe decyzje. W drugiej połowie grał już trochę lepiej - jak cała Legia - ale tylko trochę.

Steeven Langil: 2. Miał dużo kontaktów z piłką. Znowu pokazał, że jest szybki, ale na Macieju Szmatiuku żadnego wrażenia to jednak nie zrobiło. Obrońca Górnika radził sobie z nim bez problemu.

Vadis Odjidja-Ofoe, Michaił Aleksandrow i Nemanja Nikolić grali zbyt krótko, by ich ocenić.