Michał Kucharczyk: Możecie mówić, że gramy słabo, ale my robimy swoje. Gramy dalej!

- Dla nas nieważny był styl, ale awans do kolejnej rundy. Udało nam się to zrobić: zagrać na zero z tyłu i to jest najważniejsze. Teraz czekamy już na piątkowe losowanie - powiedział Michał Kucharczyk, 25-letni skrzydłowy Legii, która w środę bezbramkowo zremisowała z AS Trencin i awansowała do IV rundy el. Ligi Mistrzów.
Mistrz Polski zremisował 0:0 z Trencinem i po wygranej 1:0 w pierwszym meczu wszedł do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie po raz pierwszy w historii będzie rozstawiony. - Dla nas nieważny był styl, ale awans do kolejnej rundy. Udało nam się to zrobić: zagrać na zero z tyłu i to jest najważniejsze. Teraz czekamy już na piątkowe losowanie - powiedział Kucharczyk.

Skrzydłowy Legii w trakcie środowego spotkania na Łazienkowskiej miał kilka sytuacji, w których mógł lepiej strzelić, albo lepiej podać. - Ja się zgadzam: nie prezentujemy porywającej piłki. Ale z drugiej strony, możecie mówić, że gramy słabo, ale my nadal robimy swoje. Z roku na rok zbieramy coraz więcej doświadczenia i to procentuje - stwierdził.

I dodał: - Mieliśmy dobry wynik z wyjazdu, który dawał nam trochę bezpieczeństwa. W Warszawie czekaliśmy na kontry i klika z nich mogło zakończyć się golem. Tak się nie stało, ale zagraliśmy na zero z tyłu, co też trzeba docenić.

Legia w IV rundzie eliminacji zmierzy się z kimś z piątki: Dinamo Zagrzeb, Łudogorec Razgrad, FC Kopenhaga, Hapoel Beer Szewa, irlandzki Dundalk. - W IV rundzie już nie ma słabych drużyn Każdy chciałby trafić na Dundalk, ale też każdy zapomina, że to zespół, który wyeliminował BATE Borysów- zakończył legionista.