Pokonać Trencin i doskoczyć do Ligi Europy. Legia stawia najważniejszy krok

W środę o 20.30 mistrzowie Polski rozpoczną grę w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Stawką dwumeczu ze słowackim AS Trencin jest faza grupowa Ligi Europy, a konkretniej 2,6 mln euro za awans do tych rozgrywek.
- Pierwszy mecz w Żylinie gramy na sztucznej trawie, co może być naszą największą przeszkodą - martwił się na wtorkowej konferencji trener Besnik Hasi.

Na rodzaj boiska narzekał też Michał Pazdan. - Jeszcze nigdy nie grałem na takiej nawierzchni. To będzie dla mnie coś nowego. Przed meczem trenowaliśmy co prawda na sztucznym boisku w Ursusie, ale trening to trening, a mecz to mecz. Nie można tego porównywać - powiedział 28-letni obrońca, który razem z Hasim pojawił się na konferencji.

Hasi na razie o komforcie mówić nie może. Od początku swojej pracy przy Łazienkowskiej ma pod górkę. Najpierw było Euro 2016, które na miesiąc zabrało mu kluczowych piłkarzy. Potem była kontuzja barku Guilherme, czyli najlepiej grającego piłkarza Legii na początku sezonu. W tym samym czasie stracił też Ondreja Dudę, który został sprzedany do Herthy Berlin.

- Może Ondrej ostatnio nie pokazywał pełni swoich umiejętności, ale to wyjątkowy piłkarz. Bardzo trudno będzie nam teraz znaleźć jego następcę. Wydaje się to wręcz niemożliwe, ale próbujemy. Razem z działem skautingu ciężko pracujemy nad wzmocnieniami - powiedział Hasi.

Przy Łazienkowskiej wszyscy doskonale wiedzą, że wzmocnienia są niezbędne. Wiedzą i działają. Kilka godzin przed konferencją w Żylinie kontrakt z Legią podpisał 28-letni skrzydłowy Steeven Langil. - Chcieliśmy go od dawna i w końcu się udało. To bardzo szybki zawodnik. W lidze belgijskiej grał bardzo dobrze, dlatego liczę na niego - powiedział Hasi.

Langil pierwotnie miał dojechać do legionistów na Słowację i pomóc w pierwszym meczu. Mógł to zrobić, bo UEFA pozostawia furtkę na zgłoszenie jednego piłkarza dobę przed pierwszym meczem. O tym, że zostaje w Warszawie, poinformował PAP Bogusław Leśnodorski. Hasi w 100 proc. tej informacji nie potwierdził. Unikał odpowiedzi, jakby trochę liczył, że Langil do Żyliny jednak dojedzie. - Jeszcze z nami nie trenował, więc pewnie pomoże nam dopiero w rewanżu - powiedział we wtorek Hasi, ale jeszcze w sobotę wołał o pomoc. Po remisie ze Śląskiem wyraził nadzieję, że jeden z nowych graczy dołączy do jego zespołu jeszcze przed meczami z Trencinem.

Albańczyk jest świadomy kłopotów, które trapią drużynę. O nowych piłkarzy dopomina się co kilka dni. Równie często powtarza, że Legia wigor odzyska w sierpniu. Że szczyt formy przyjdzie na decydującą fazę LM. Od Legii awansu do tych rozgrywek jednak nikt nie wymaga. Wiadomo, w klubie po cichu wszyscy o nim marzą, bo marzyć jest o czym - 12,7 mln euro to blisko połowa rocznego budżetu Legii. Ale to tylko marzenia.

Aż tak dużego zastrzyku gotówki na Łazienkowskiej nikt nie zakłada. Sufit jest niżej - sięga do fazy grupowej Ligi Europy, gdzie legioniści doskoczyć muszą. 2,6 mln euro za awans to tych rozgrywek to kwota założona w rocznym budżecie Legii. Najkrótsza droga, by zdobyć te pieniądze, to pokonać Trencin.

Jeśli się uda, mistrzowie Polski zrealizują nie tylko najważniejszy cel, ale też jeszcze zarobią. I to ponad dwa razy więcej, bo UEFA za awans do IV rundy el. LM płaci aż 3 mln euro.

Lionel Messi spędza romantyczne chwile z żoną na Ibizie. To dopiero są wakacje! [ZDJĘCIA]


Zdjęcie Adidas Spodenki meczowe Legia Warszawa M S86365 Zdjęcie Adidas Legia Warszawa koszulka RLEG08 Zdjęcie Adidas Legia Warszawa koszulka RLEG09
Adidas Spodenki meczowe Leg... Adidas Legia Warszawa koszu... Adidas Legia Warszawa koszu...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info