Ekstraklasa. Ondrej Duda do Berlina, 5 mln euro do Warszawy

Słowak ma w środę podpisać kontrakt z Herthą Berlin. Niemcy zapłacą Legii ok. 4,25 mln euro. W grę wchodzą jeszcze bonusy, dzięki czemu suma może wzrosnąć do 5 mln.
Duda nie znalazł się w kadrze meczowej na wtorkowy mecz II rundy eliminacji Ligi Mistrzów ze Zrinjskim Mostar. W środę ma podpisać pięcioletni kontrakt z Herthą.

Legia dostanie za niego ok. 4,25 mln euro. Dodatkowe 750 tys. euro mistrzowie Polski mogą zarobić w przypadku sukcesów berlińczyków oraz osiągnięć indywidualnych zawodnika. Przy Łazienkowskiej usłyszeliśmy, że są one na tyle możliwe do wypełnienia przez Herthę i Dudę, iż "to bardzo prawdopodobne, że kwota transferu wyniesie 5 mln euro".

Można powiedzieć, że przez rok - średni w jego wykonaniu - Duda potaniał o blisko 750 tys. euro. Zeszłego lata Inter Mediolan dawał 5 mln euro (rozłożone na trzyletnie raty), a do tego dorzucał jeszcze bonusy w wysokości 750 tys. W tamtym okresie 6 mln euro oferowało również Köln, ale Słowak wybrał Inter, więc Legia nie chciała robić mu przeszkód i odrzuciła propozycję Niemców.

Ile z 4,25 mln euro będzie mogła wydać Legia? Gdy zimą 2014 r. kupiła Dudę za blisko 350 tys. z FC Košice, w umowie zapisano, że 10 proc. sumy przyszłego transferu trafi do Koszyc. Któraś ze stron - Hertha lub Legia - musi opłacić też prowizję agenta; według niemieckich mediów zrobią to Polacy. Warszawskiemu klubowi zostanie zatem w sumie ok. 3,5 mln, ale tego lata dostanie tylko ok. 1,5 mln. Transfer Dudy rozłożony jest na trzy raty, całość Legia ma dostać w ciągu dwóch lat. W najbliższych dniach mistrzowie Polski zamierzają sfinalizować za to zakupy.

Czy to dobry interes dla Legii? Półtora roku temu, w trakcie dobrego okresu gry pomocnika, prezes Legii Bogusław Leśnodorski przekonywał, że wartość Słowaka to 8 mln euro. Skaut Radosław Kucharski, który miał duży udział w sprowadzeniu piłkarza na Łazienkowską, w nagrodę został awansowany na szefa skautingu. - Jeśli dwa następne transfery Dudy będą równie trafione jak ten do Legii, to Ondrej może być jednym z wiodących zawodników w Europie. Widzę go w gronie 30 najlepszych na kontynencie, jeśli wykorzysta ogromny talent. Duda ma możliwości, by grać w topowych europejskich klubach - mówił Kucharski po pierwszym dobrym roku Słowaka w Legii.

Cena Dudy zaczęła spadać wraz z kolejnymi przeciętnymi występami piłkarza. Legia konsekwentnie jednak żądała dużych pieniędzy i można powiedzieć, że swoje ugrała. Tym bardziej że trudno nazwać odejście Dudy osłabieniem, w ostatnim czasie nie dawał drużynie tyle, ile wcześniej. W przypadku wypełnienia któregoś z bonusów będzie to najwyższy transfer w historii klubu. Gdy Łukasz Fabiański w 2007 r. trafiał do Arsenalu, kosztował ok. 4,3 mln euro.

Tak naprawdę Duda w Legii miał świetny 2014 r. i rozczarowujące kolejne półtora roku. W tym czasie przebił się do reprezentacji Słowacji, pojechał na Euro 2016, na którym zagrał w trzech meczach i strzelił gola Walijczykom, ale Legii dawał coraz mniej.

Częściowo tłumaczyły go kontuzje kostki, ale zbladł również przez nieudane negocjacje z Interem. Duda kończył sezon 2014/15, będąc już dogadany z klubem z Mediolanu. Legia dobiła nawet targu, ale negocjacje ceny i sposobu płatności nie zakończyły się porozumieniem. To unieszczęśliwiło Dudę, a dodatkowo trener Stanisław Czerczesow widział ofensywnego pomocnika głównie na skrzydle. Teraz Duda ma szansę zaistnieć w Bundeslidze. W klubie z Berlina chciał go zarówno trener Pál Dárdai, jak i dyrektor sportowy Michael Preetz.



nternauci śmieją się z ligi, ale bardziej z Liga+ Ekstra [MEMY]