Sport.pl

Nemanja Nikolić: Jestem gotowy rozważyć każdą propozycję

- Mam menedżera, któremu ufam - on zna moje oczekiwania. Po tak dobrym sezonie pojawiają się oferty, ale dziś nikt nie wie co się wydarzy - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" napastnik Legii Nemanja Nikolić.
29-letni zawodnik w zeszłym tygodniu wrócił do Legii po urlopie. Nikolić uczestniczył w Euro 2016 na którym wraz z reprezentacją Węgier doszedł do 1/8 finału, gdzie lepsi okazali się Belgowie. Mimo bardzo krótkiego czasu spędzonego z Legią Besnika Hasiego napastnik wystąpił we wtorkowym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów ze Zrinjskim. Zawodnik zdobył w Mostarze bramkę na 1:0 dla mistrzów Polski.

- Czuję, że [wróciłem] lepszy. Z Legią wygraliśmy wszystko, kadra awansowała do 1/8 finału wielkiego turnieju - mogę być tylko dumny z osiągnięć, choć we Francji nie grałem dużo. Ale minut na boisku nie marnowałem, zaliczyłem asystę z Islandią. Po EURO pojechałem na dziesięć dni do rodziców, do Serbii. Wyłączyłem telefon, byłem dla dzieci i rodziny -naładowałem baterie. Do Legii wrócił więc Nikolić wypoczęty, znowu głodny gry, goli i pucharów. Chcę osiągnąć więcej niż rok temu, wspiąć się na wyższy poziom. Chcę trofeów, goli i korony króla strzelców - powiedział Nikolić w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Reprezentant Węgier odniósł się także do swojej niepewnej sytuacji w warszawskim klubie. - Mam jeszcze dwuletni kontrakt z Legią. Czuję wsparcie klubu, rodzina jest szczęśliwa w Warszawie. To najważniejsze. Dziś moja przyszłość leży w rękach Legii. Jeśli wpłynie oferta, decyzję o transferze podejmiemy wspólnie. Od kiedy wróciłem do Warszawy, koncentruję się na treningach i meczach. Mam menedżera, któremu ufam - on zna moje oczekiwania. Po tak dobrym sezonie pojawiają się oferty, ale dziś nikt nie wie co się wydarzy - powiedział Nikolić.

I dodał: - Zimą, mimo atrakcyjnej - dla mnie i Legii - oferty, nie byłem gotowy. Miałem kilka niedokończonych kwestii, nie chciałem odchodzić w połowie sezonu, zamierzałem zapisać się w historii, pobić rekordy indywidualne oraz wygrać z Legią wszystko. Dlatego nie był to dobry moment na przeprowadzkę. Teraz pomyślałbym nad propozycją z Chin, Emiratów, czy - tym bardziej - Europy. Nie powiedziałem: "Chcę odejść", tylko: "Jestem gotowy rozważyć każdą propozycję". Mój menedżer był w Warszawie przed końcem sezonu i doszedł do porozumienia z władzami Legii. Ja myślę o piłce i czuję się komfortowo. Jeśli nadejdzie dobra oferta, zastanowimy się wspólnie. Jeśli nie - zostanę i powalczę o kolejne rekordy.



Więcej o: