Łukasz Broź: Błędy indywidualne i straty jak w meczu z Lechem są niedopuszczalne

- Przegraliśmy wysoko, jesteśmy bardzo rozgoryczeni zarówno wynikiem, jak i własną postawą. Nie możemy grać tak, jak w drugiej połowie. Nie możemy też popełniać tak rażących, indywidualnych błędów - powiedział po porażce z Lechem Poznań obrońca Legii Łukasz Broź.
Mistrzowie Polski fatalnie rozpoczęli nowy sezon. Drużyna Besnika Hasiego przegrała z Lechem Poznań aż 1:4 w meczu o Superpuchar Polski. Gole dla poznaniaków strzelili Maciej Makuszewski, Lasse Nielsen oraz Dariusz Formella (dwie). Honorowe trafienie dla legionistów w pierwszej połowie zaliczył Guilherme.

Po spotkaniu rozczarowania grą i wynikiem nie krył Łukasz Broź. - Była to doskonała okazja do dobrego rozpoczęcia sezonu, pozytywnego nastawienia się przed kolejnymi spotkaniami i zdobycia trofeum. Niestety nie udało nam się to. Przegraliśmy wysoko, jesteśmy bardzo rozgoryczeni zarówno wynikiem, jak i własną postawą. Nie możemy grać tak, jak w drugiej połowie. Nie możemy też popełniać tak rażących, indywidualnych błędów. Chcemy grać otwartą piłkę, atakować, więc straty takie, jak w meczu z Lechem są niedopuszczalne - powiedział obrońca Legii.

I dodał: -Nie chcę tłumaczyć naszej postawy ciężkimi przygotowaniami. Można być zmęczonym, ale grać nieźle w piłkę. My tego nie robiliśmy. Zdecydowanie jest to mecz do zapomnienia. Musimy szybko się pozbierać i zrehabilitować we wtorek w Mostarze. Awans do fazy grupowej europejskich pucharów jest naszym priorytetem i żeby tak się stało nasza gra musi być zdecydowanie lepsza niż w starciu z Lechem.

Szansę do rehabilitacji mistrzowie Polski mieć będą już we wtorek. Wtedy piłkarze Hasiego zmierzą się w Mostarze ze Zrinjskim w II rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Początek meczu o godz. 18.30. Relacja na żywo na Legia.sport.pl.