Pazdan - pirania internetu. Polacy pokochali obrońcę Legii

Piosenka na YouTubie, akcja z goleniem głowy na łyso, obrazki z Cristiano Ronaldo zatrzymywanym przez obrońcę Legii. "Pazdanomania" jest jednym z efektów sukcesu naszej reprezentacji na Euro 2016.
Jeżeli przed turniejem mielibyśmy typować potencjalnych bohaterów narodowych, to najpierw wymienilibyśmy Roberta Lewandowskiego i Grzegorza Krychowiaka. Zaraz za gwiazdami Bayernu Monachium i Sevilli znaleźliby się zapewne Wojciech Szczęsny, Kamil Glik albo Jakub Błaszczykowski. I o ile ostatni z nich odegrał kluczową rolę w awansie Polaków do ćwierćfinału, to jednym z naszych bohaterów Euro został też Michał Pazdan.

Polacy pokochali zawodnika, który nie należy nawet do czołówki najpopularniejszych piłkarzy ekstraklasy, wobec którego jeszcze niespełna miesiąc temu mieli duże zastrzeżenia. Po sparingach z Holandią (1:2) i Litwą (0:0) kibice reprezentacji martwili się właśnie o obsadę środka obrony obok Glika. Selekcjoner zaufał jednak legioniście i dziś swojej decyzji na pewno nie żałuje.

Kibice na punkcie Pazdana oszaleli po drugim meczu grupowym przeciwko Niemcom. W starciu z mistrzami świata w podparyskim Saint-Denis 28-latek rozegrał najlepszy mecz w karierze. Zagrał perfekcyjnie: wygrywał pojedynki, odbierał piłki, blokował strzały. Był nie do przejścia dla gwiazd największych europejskich klubów.

To była sensacja, która rozpoczęła w Polsce "pazdanomanię". Szczególnie w internecie, w mediach społecznościowych. Na YouTubie umieszczono piosenkę "Pazdan Boy", która jest parodią utworu "Tarzan Boy" włoskiej grupy Baltimora. W niespełna cztery dni od publikacji posłuchało jej blisko pół miliona ludzi.



Na Facebooku powstało wydarzenie "Jak Polska awansuje do finału, to obcinam się na Pazdana!". Chęć ogolenia głowy na łyso zadeklarowało już ponad 22 tys. użytkowników serwisu, a kolejne 33 tys. wydarzenie to obserwują. Pazdan, na którego nikt nie liczył, staje się twarzą sukcesu reprezentacji. Cała drużyna rośnie, on - najbardziej.

W internetowych memach - obrazkach z zabawnymi podpisami - legionista przedstawiany jest jako król defensywy, porównywany do Muru Chińskiego, do żrących środków czyszczących czy groźnego psa pilnującego własnego pola karnego: "Tu broni Pazdan. Wchodzisz na własne ryzyko". Pojawia się też na obrazie Jezusa Miłosiernego z podpisem: "Pazdan, ufam Tobie".

Piłkarzem Legii polscy internauci straszą Portugalczyków, w tym Cristiano Ronaldo. Jeden z dwóch najlepszych piłkarzy na świecie będzie rywalem Polaków w czwartkowym ćwierćfinale. Pazdan powstrzymał Niemców, dlaczego ma więc nie powstrzymać gwiazdy Realu? Jest silnym punktem bardzo dobrze zorganizowanej defensywy.

- Słyszę o tym. Ale szczerze mówiąc, tak samo spokojnie przyjmuję zarówno dobre, jak i słabe mecze. I takie podejście przynosi efekty. To jest sposób, aby nie wypaść z gry - mówił Pazdan "Wyborczej" po meczu z Niemcami.

Zawodnik mistrza Polski do sytuacji wokół siebie podchodzi bardzo spokojnie. Nie dlatego, że reprezentacja wciąż jest w grze, wciąż toczy walkę i - jak mówi Krychowiak - nie czas na euforię.

Pazdan po prostu taki jest - poza boiskiem sprawia wrażenie skromnego, cichego człowieka. Z treningów przy Łazienkowskiej z reguły schodzi jako ostatni, często podkreśla, jak ważny jest dla niego etos pracy. W szatni Legii mrukiem na pewno nie jest, ale jednocześnie daleko mu do wiecznie uśmiechniętych, dbających o atmosferę Artura Jędrzejczyka czy Michała Kucharczyka. Dopiero na boisku Pazdan zmienia się w "pieprzoną piranię" - jak mówił o nim Leo Beenhakker, który jako pierwszy zaufał mu na poziomie piłki międzynarodowej.

Lata ciężkiej pracy przynoszą zawodnikowi kolejne owoce. Rok po awansie Pazdana do kadry na Euro 2008 wraz z Górnikiem Zabrze spadł z ekstraklasy do I ligi. Nie załamał się, nie odszedł, tylko zapracował na powrót do ekstraklasy i na transfer do Jagiellonii. Dobra gra na Podlasiu dała mu z kolei powrót do reprezentacji i transfer do Legii za 700 tys. euro.

Przy Łazienkowskiej od razu stał się kluczową postacią drużyny prowadzonej najpierw przez Henninga Berga, a później przez Stanisława Czerczesowa. Pazdan sięgnął po mistrzostwo i Puchar Polski, został najlepszym stoperem w ekstraklasie. Doskonała postawa na Euro najprawdopodobniej zaowocuje zagranicznym transferem. Zainteresowanie legionistą wyrażają m.in. kluby niemieckiej Bundesligi.

"Pazdanomania" jeszcze tego lata może zwiększyć swój zasięg.



Ukraina - Polska. Chytry Lewandowski, Pazdan rób głębię! [MEMY]


Zdjęcie Nike Polska - czapka HPOL78 Zdjęcie Nike Polska - bluza APOL31 Zdjęcie Nike Polska spodenki SPOL36
Nike Polska - czapka HPOL78 Nike Polska - bluza APOL31 Nike Polska spodenki SPOL36
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info