Wejście smoka Ondreja Dudy. Legionista błysnął na Euro 2016

W 60. minucie zmienił Patrika Hrosovsky'ego, a kilkadziesiąt sekund później jego pierwszy kontakt z piłką dał Słowacji wyrównującego gola w meczu z Walią. Takie wejście smoka na Euro 2016 zaliczył - mający za sobą przeciętny sezon w Legii - Ondrej Duda.
- Widzę, że trener mi ufa i bardzo nie chciałbym go rozczarować. Na pewno nie jadę na zgrupowanie z myślą, że mam już w ręku bilet do Francji. Muszę na niego mocno zapracować, bo inni zawodnicy też chcą w tym turnieju uczestniczyć - mówił Ondrej Duda po zakończeniu sezonu ekstraklasy, przed wyjazdem na zgrupowanie szerokiej kadry Słowaków.

Duda ostatecznie w kadrze na Euro się znalazł. W sobotnim meczu z Walią, otwierającym mistrzostwa dla Słowacji, selekcjoner naszych południowych sąsiadów nie postawił jednak na niego od pierwszej minuty. Legionista na boisku pojawił się dopiero po przerwie (przy wyniku 1:0 dla Walii), zmieniając w 60. minucie Patrika Hrosovsky'ego.

Zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę, bo Duda w swoim pierwszym kontakcie z piłką dał Słowacji wyrównującego gola. Duża w tym zasługa jego kolegi z reprezentacji Róberta Maka, który skupił na sobie uwagę trzech obrońców i w ostatniej chwili odegrał piłkę do legionisty, który płaskim strzałem pokonał bramkarza Walii. I tym samym stał się pierwszym piłkarzem po legendarnym Pelé, który strzelił gola Walii na wielkim turnieju (Brazylijczykowi udało się to na szwedzkim mundialu w 1958 roku).



Słowacja ostatecznie przegrała z Walią 1:2. Ale być może Duda swoim dobrym występem przekonał selekcjonera Jána Kozáka, by w dwóch kolejnych meczach fazy grupowej z Rosją (15 czerwca) i Anglią (20 czerwca) dał mu szansę od początku.

Duda w poprzednim sezonie w barwach Legii zagrał w 41 spotkaniach, strzelił pięć goli i zaliczył dziewięć asyst. Mecz przeciwko Walii był jego 11. występem w seniorskiej reprezentacji Słowacji.



Kamil Grosicki walczy o powrót do gry! Tak trenował w La Baule [ZDJĘCIA]