Stanisław Czerczesow odchodzi z Legii. Zastąpi go Besnik Hasi?

Stanisław Czerczesow nie będzie dłużej prowadził Legii Warszawa. Jego następcą najprawdopodobniej zostanie Albańczyk Besnik Hasi.
Nie wiadomo, kto zostanie następcą Czerczesowa, ale na Łazienkowskiej twierdzą, że rozmawiają, i to od kilku miesięcy, z jego potencjalnymi następcami. Że najbliżej przejęcia Legii jest właśnie trener, z którym już w przeszłości się kontaktowano.

W mediach od kilku dni pojawiają się dwa nazwiska: 41-letni Adrian Gula, obecnie szkoleniowiec słowackiego MSK Żyliny i 45-letni Albańczyk Besnik Hasi, który został zwolniony z Anderlechtu. Bliżej podpisania kontraktu podobno jest ten drugi. - Znamy obu, rozmawialiśmy z nimi, ale tak samo z przynajmniej jeszcze dwoma trenerami z zagranicy - usłyszeliśmy w środę przed południem na Łazienkowskiej.

W minionym sezonie Hasi z Anderlechtem zajął drugie miejsce w lidze belgijskiej. Mimo że wywalczył awans do eliminacji Ligi Mistrzów, został zwolniony z pracy. Albańczyk prowadził Anderlecht od 2014 roku. Wcześniej z belgijskim klubem związany był jako piłkarz (grał w nim razem z Michałem Żewłakowem, obecnie dyrektorem sportowym Legii), a później jako asystent pierwszego szkoleniowca.

W Legii twierdzą, że z Czerczesowem nie poróżniły ich pieniądze. Różnica zdań dotyczyła głównie polityki klubu. Właściciele nie byli przekonani o tym, czy wizja i styl pracy rosyjskiego trenera doprowadzi do postępu. Byli i są przekonani, że za ten odpowiada nie tylko pierwszy trener, ale też jego współpracownicy. A tych - zdaniem Legii - Czerczesow mógłby mieć lepszych.

Rosjanin podobno do samego końca szukał z Legią kompromisu, ale nie zgodził się, by - kosztem zostania w Warszawie - zrezygnować ze współpracy z Władimirem Panikowem (trener od przygotowania fizycznego) i Gintarasem Stauce (trener bramkarzy).

Czerczesow trafił do Legii w październiku 2015 roku. Z warszawskim klubem zdobył mistrzostwo i Puchar Polski. Mimo że jego kontrakt pierwotnie ważny był do czerwca 2017 roku, to strony - podpisując go - ustaliły, że w maju może dojść do rozwiązania go za porozumieniem stron.