Tomasz Jodłowiec wraca do zdrowia i składu Legii na mecz z Cracovią

Tomasz Jodłowiec wrócił do zdrowia i treningów z pełnym obciążeniem. Reprezentant Polski znalazł się w kadrze meczowej drużyny Stanisława Czerczesowa na piątkowe starcie z Cracovią.
Lechia Gdańsk, Pogoń Szczecin, Lech Poznań i Ruch Chorzów - to ostatni ligowi rywale Legii. Zespół Stanisława Czerczesowa, choć wciąż jest liderem tabeli, w tych spotkaniach zdobył zaledwie sześć punktów (wygrał tylko z Lechem). W żadnym z nich nie wystąpił Tomasz Jodłowiec, który wciąż ma problemy ze ścięgnem Achillesa.

Chociaż w klubie nikt nie dopuszczał do siebie myśli o leczeniu zawodnika do końca sezonu, to wydawało się, że jego występ przeciwko Cracovii jest wykluczony. Co więcej, pojawiały się spekulacje, że Jodłowiec na boisku pojawi się dopiero w finale Pucharu Polski przeciwko Lechowi Poznań, który rozegrany zostanie 2 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Tymczasem niespodziewane, ale pozytywne wieści pojawiły się po czwartkowym treningu legionistów. Jako pierwszy na Twitterze odezwał się Bogusław Leśnodorski. "Trwa trening... Ależ Jodła jest w gazie po przerwie" - napisał prezes Legii.

Na jego wpis, po zajęciach, zareagował lekarz warszawian, dr Maciej Tabiszewski.





Jodłowiec znajdzie się w kadrze na mecz. Nie jest jednak pewne czy w nim zagra. Pod dużym znakiem zapytania stoi także występ Michała Pazdana, który narzeka na problemy z kolanem. W sztabie szkoleniowym Legii na pewno nikt nie będzie ryzykował zdrowia obu piłkarzy. Zagrają tylko wtedy, gdy Czerczesow uzna, że w 100 proc. są gotowi na występ.