Nemanja Nikolić po wygranej z Lechem: Nie ma w Polsce lepszego zespołu od Legii [ROZMOWA]

- To dla nas bardzo ważne, że rozpoczęliśmy decydującą część sezonu od zwycięstwa z największym rywalem. Udowodniliśmy, że w tym momencie od Legii nie ma lepszego zespołu w Polsce- powiedział Nemanja Nikolić po zwycięstwie Legii z Lechem (1:0). Węgier w 62. minucie zaliczył asystę przy bramce Aleksandara Prijovicia.
Paweł Korzeniowski: Wygraliście drugi mecz z Lechem w ciągu miesiąca. To kluczowe zwycięstwo dla całego sezonu?

Nemanja Nikolić: Tak. Można powiedzieć, że w piątek rozpoczął się kolejny "sezon". Wygraliśmy jeden "sezon", czyli rundę zasadniczą, ale to nie dało nam mistrzostwa. Teraz zatem czas na kolejny - fazę finałową, "play-off". To dla nas bardzo ważne, że rozpoczęliśmy decydującą część od zwycięstwa z największym rywalem. Nie daliśmy satysfakcji innym, którzy tylko czekali na nasze potknięcie.

Porażka z Lechem mogłaby zaprzepaścić wysiłek całego sezonu?

- Zgadza się. Jesteśmy świadomi, że w tym systemie każdy mały błąd może kosztować tytuł. Wszyscy kibice w Warszaie zapewne dobrze pamiętają historię z zeszłego sezonu, kiedy Legia na ostatniej prostej przegrała mistrzostwo. Na szczęście dziś pokazaliśmy naprawdę niezły futbol. Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji niż Lech, chociaż oczywiście nasi rywale też mieli swoje szanse. Z całym szacunkiem, ale udowodniliśmy, że na ten moment nie ma od Legii lepszego zespołu w Polsce.

Co sądzisz o polskim systemie rozgrywek?

- Nie jest do końca sprawiedliwy. Nie sprzyja liderowi, jest za to dobry dla zespołów go goniących. To trudna sytuacja, kiedy zdobywasz punkty i połowa z nich zostaje zabrana. Taki jest jednak regulamin, trzeba go uszanować i starać się wygrać w każdej sytuacji.

Mecze z Lechem podwyższają ciśnienie tysiącom kibiców. Jak gra się z taką presją?

- Są piłkarze, którzy w takiej sytuacji tracą koncentrację, ale ja nie - uwielbiam to napięcie. 30 tysięcy kibiców, piękny dzień, gra o tytuł - czego chcieć więcej? W takich okolicznościach czuję, że robię coś wartościowego. Cieszę się, że mogę grać w takich meczach. Ale w zasadzie każde spotkanie w Legii sprawia mi radość, bo każde gramy pod presją.

Nie strzeliłeś gola, ale zaliczyłeś kluczowe podanie do Prjovicia. Czy jesteś zadowolony ze swojej postawy?

- Jestem. Miałem swoją sytuację, którą zmarnowałem, bardzo tego żałuję, ale dziś ważniejszy był "team spirit". Każdy z nas walczył za dwóch, więc wszyscy czujemy satysfakcję. Poza tym cieszę się, że w zespole bramki zdobywa więcej niż jeden zawodnik.

Na palcu masz opatrunek stabilizujący palec - czy to coś poważnego?

- Raczej nie. Doznałem kontuzji już w pierwszych minutach meczu. W tego typu spotkaniach motywacja jest tak duża, że zapomina się o urazie. W każdym razie nie przeszkadzało mi to w grze..

Kontuzji doznał również Michał Pazdan - wiesz co z nim?

- Michał zagrał świetne spotkanie. Bardzo dużo biegał, pomagał zarówno w obronie, jak i w ataku. Przypomnę, że to od jego odbioru rozpoczęła się akcja bramkowa. Niestety, nie wiem dokładnie co stało się z jego kolanem. Tego pewnie dowiemy się w sobotę po badaniach. Miejmy nadzieje, że to nic poważnego.



https://www.legia.sport.pl/legia/5,139320,19790491.html">Partnerki piłkarzy na rozgrzewkę przed Lech - Legia [ZDJĘCIA]