Solidni, nic więcej. Ale też nie wszyscy. Jak grała Legia z Pogonią [OCENY]

Legia, w ostatniej kolejce przed podziałem punktów, tylko bezbramkowo zremisowała z Pogonią w Szczecinie. Zobacz, jak oceniliśmy piłkarzy Stanisława Czerczesowa za to spotkanie w skali 1-6.
Arkadiusz Malarz: 3. W 61. minucie wypluł piłkę przed siebie po dośrodkowaniu Pogoni, ale po chwili ją złapał i naprawił swój błąd. Poza tym bez większych pomyłek. Ale w zasadzie niewiele miał okazji, by je popełnić, bo ani obrona Legii nie grała źle, ani tym bardziej Pogoń w ataku nie była na tyle groźna, by zmuszać go do trudnych interwencji.

Łukasz Broź: 4. Grał wysoko, starał się podłączać do akcji ofensywnych, próbować rajdów, dryblingów, strzałów. Przed przerwą był jednym z lepszych legionistów. Po przerwie już nie tak ryzykowny w grze do przodu, ale w defensywie bez większych błędów. Niezły mecz.

Artur Jędrzejczyk: 4. Rzadko przy piłce, mało widoczny, ale to nie znaczy, że grał źle. Skutecznie interweniował, odbierał piłkę i dobrze się przesuwał. Nie ma się za bardzo do czego przyczepić.

Jakub Rzeźniczak: 2+. W obronie kilka razy spóźniony. Na samym początku spotkania poślizgnął się, kiedy Pogoń ruszyła z groźną akcją. Później też grał niepewnie. Szybko zaliczył faul, za który obejrzał żółtą kartkę. Potem się opanował. Miał kilka skutecznych interwencji, ale też się mylił. Słabo wyprowadzał piłkę dalekimi podaniami.

Adam Hloušek: 3+. Na początku szybko próbował rozgrywać piłkę, ale nie za bardzo miał z kim, więc zaczął podawać do tyłu. Zdarzały mu się błędy w obronie, ale udanych interwencji miał więcej. Najlepszą w 28. minucie, kiedy zatrzymał groźną kontrę Pogoni. Solidny występ na tle kolegów.

Ondrej Duda: 2. Mnóstwo niecelnych podań, często niechlujnych. W niewielkim stopniu pomógł drużynie. OK, zaliczył kilka dobrych prostopadłych podań, rozprowadził w pierwszej połowie akcję Broziowi, ale to za mało. Obecna forma Słowaka jest daleka od idealnej. Jego ocenę nieco podwyższa fakt, że zagrał cofniętego pomocnika, czyli nie na swojej nominalnej pozycji.

Michał Pazdan: 3+. Zaczął mecz od niepewnej interwencji w środku pola, kiedy głową nie przeciął wolno lecącej piłki. Później starał się podchodzić wysoko i na połowie przeciwnika szło mu lepiej, niż na własnej. Po przerwie się schował i poświęcił grze w destrukcji.

Guilherme: 3. Często schodził do środka pola, zagęszczał tę strefę boiska, ale więcej było w tym sztuki dla sztuki, niż kreowania dobrych okazji kolegom. Sporo niecelnych podań, niepewności. Gdy trzeba było dobrze się ustawić w obronie, miał duże kłopoty. W ataku próbował ofensywnych akcji, ale większość jego decyzji i wyborów była zła.

Aleksandar Prijović: 2+. W 16. minucie sprytnie uwolnił się od rywala, doszedł w polu karnym do strzału głową, ale minimalnie przestrzelił. Często grał na jeden kontakt, ale co z tego, skoro nie wykreował żadnej okazji. Zdjęty z boiska w 71. minucie.

Michaił Aleksandrow: 2. Jeden niecelny strzał, jeden udany drybling. I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o jego grę przed przerwą. Po przerwie podobnie. Często irytował, choćby zbyt długim holowaniem piłki czy złym ustawieniem.

Nemanja Nikolić: 2. Można go pochwalić za ambicję, walkę. Usprawiedliwiać tym, że ciężko było mu w walce z agresywnie usposobionymi obrońcami Pogoni. Ale prawda jest taka, że na wiosnę zagrał kolejny przeciętny mecz. Długimi fragmentami niewidoczny. Momentami irytujący, gdy miał problem z opanowaniem piłki.

Kasper Hämäläinen, Michał Kucharczyk i Bartosz Bereszyński grali zbyt krótko, by ich ocenić.

Wytatuowali sobie herby klubu na ciele, choć grają gdzie indziej [ZDJĘCIA]