Dobry mecz Legii z Cracovią. Środek pola zasłużył na wyróżnienie [OCENY]

Legia Warszawa wygrała 2:1 z Cracovią w meczu 27. kolejki ekstraklasy. Zobacz, jak oceniliśmy (w skali 1-6) piłkarzy Stanisława Czerczesowa za to spotkanie.
Arkadiusz Malarz - 4. Poprawny mecz bramkarza Legii. Przy odrobinie szczęścia Malarz mógł odbić uderzenie Erika Jendriska, po którym krakowianie doprowadzili do wyrównania. W drugiej połowie doświadczony zawodnik dwukrotnie zatrzymał Słowaka i raz, nie bez problemów, odbił bardzo mocny strzał Marcina Budzińskiego.

Artur Jędrzejczyk - 4+. Kolejny dobry występ reprezentanta Polski. Jędrzejczyk starał się angażować w akcje ofensywne, ale przede wszystkim stanowił mur nie do przejścia dla zawodników Cracovii. Duży plus za wygrane pojedynki w bocznych sektorach boiska.

Jakub Rzeźniczak - 4. Drugi raz z rzędu zagrał w podstawowym składzie i, w przeciwieństwie do meczu z Górnikiem Zabrze, ustrzegł się poważniejszych błędów w obronie. Kapitan Legii bardzo pewnie kierował całą linią defensywną i nie dał Czerczesowowi powodów do zmian w kolejnym meczu ligowym.

Igor Lewczuk - 4. Spotkanie z Cracovią rozpoczął od błędu. Przez jego złe ustawienie dużo miejsca miał Jendrisek, który dał Cracovii remis. W kolejnych minutach Lewczuk wystrzegł się wpadek, a w ostatnich minutach dał Legii coś ekstra w ofensywie. Dzięki agresywnemu pressingowi odzyskał piłkę i asystował przy golu Aleksandara Prijovicia na 2:1.

Adam Hlousek - 3+. Przeciętny występ lewego obrońcy Legii. Hlousek, w przeciwieństwie do Jędrzejczyka, zaliczył kilka wpadek w grze obronnej. Czech kilka razy faulował przeciwników, zdarzały mu się także dyskusje z arbitrem. Trudno zrozumieć dlaczego zawodnik zakończył mecz bez kartki na koncie.

Guilherme - 4+. Za słabą postawę w meczu z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza nie znalazł się nawet w kadrze meczowej na spotkanie z Górnikiem Zabrze. Odpoczynek dobrze podziałał na Brazylijczyka, bo ten już w trzeciej minucie dał Legii prowadzenie wykorzystując podanie Nemanji Nikolicia. Guilherme był jednym z najaktywniejszych legionistów w ofensywie.

Ariel Borysiuk - 5. Bardzo dobry występ defensywnego pomocnika. Wiele odbiorów w środku pola i wygranych pojedynków - to akcje, które zapadły w pamięci po występie Borysiuka. Widać, że uwagi, jakie miał do niego Czerczesow po spotkaniu z Termaliką nie przeszły bez echa.

Tomasz Jodłowiec - 5. Obok Borysiuka najlepszy z legionistów, chociaż nie zaliczył trzech asyst, tak jak w jesiennym starciu z Cracovią. W sobotę Jodłowiec nie tylko dobrze spisywał się w odbiorze, ale także angażował się w napędzanie akcji ofensywnych drużyny. Od początku roku piłkarz nie schodzi poniżej bardzo przyzwoitego poziomu, co powinno znaleźć uznanie w oczach selekcjonera Adama Nawałki.

Michał Kucharczyk - 3. Najsłabszy z legionistów. W meczu z Cracovią obejrzeliśmy najgorszą wersję Kucharczyka. Skrzydłowy niby walczył, biegał, starał się, ale z jego akcji nie wyniknęło nic pozytywnego. Występ do zapomnienia.

Nemanja Nikolić - 3+. Piąty kolejny mecz bez strzelonego gola. W pierwszej połowie Nikolić mógł wpisać się na listę strzelców, ale nie wykończył dobrego dogrania Prijovicia. Reprezentant Węgier miał swój udział w sytuacji, po której warszawianie objęli prowadzenie 1:0.

Aleksandar Prijović - 4+. Aktywny w ofensywie. W pierwszej połowie mógł zapisać asystę, ale jego podania nie wykorzystał Nikolić. Serb ze szwajcarskim paszportem wielu okazji strzeleckich nie miał, ale w najważniejszym momencie zachował zimną krew. W 83 min. pokonał Grzegorza Sandomierskiego i zapewnił Legii trzy punkty.

Michał Masłowski, Michaił Aleksandrow - grali za krótko, by ich ocenić.