Legia trenuje przed Cracovią. Nadal bez Ondreja Dudy

Kwadrans później, niż planowano zaczął się czwartkowy trening Legii Warszawa na bocznym boisku. Na zajęciach zabrakło kontuzjowanego Kaspra Hämäläinena i Ondreja Dudy, który od początku tygodnia leczy przeziębienie.
- Pierwsza podstawowa zasada: w trakcie treningu siedzicie na krzesełkach, nie biegacie i nie zbieracie autografów od piłkarzy - mówił przewodnik do dzieci, które drugi dzień z rzędu odwiedzają legionistów na treningu.

Szkolna wycieczka na bocznym boisku była od 11. Punktualnie, bo o tej godzinie - według planu - miały rozpocząć się czwartkowe zajęcia drużyny Stanisława Czerczesowa. Piłkarze z szatni wyszli jednak kwadrans później. Jako pierwsi Igor Lewczuk i Michaił Aleksandrow, a tuż za nimi Czerczesow.

Kwadrans spóźnienia - i to jeszcze pewnie zaplanowanego przez Czerczesowa, bo w środę na bocznym boisku legioniści pojawili się z podobnym poślizgiem - to żadne spóźnienie. Przynajmniej dla tych co pamiętają treningi Henninga Berga, które zaczynały się nawet z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem.





W czwartek na boisku zabrakło kontuzjowanego od dłuższego czasu Kaspra Hämäläinena (problemy z łydką) oraz Ondreja Dudy. Słowak nie trenuje od wtorku, leczy przeziębienie. Jego występ przeciwko Cracovii staje pod dużym znakiem zapytania.

Czwartkowe zajęcia dla przedstawicieli mediów otwarte były tylko przez pierwszy kwadrans. Zaczęły się od tradycyjnej przemowy Stanisława Czerczesowa, po której piłkarze z pola od razu zostali podzieleni na dwie grupy i grali w dziada. A bramkarze ćwiczyli z boku pod okiem Krzysztofa Dowhania i Gintarasa Stauee.

Legioniści z Cracovią zmierzą się w sobotę o godz. 18. Jeśli wygrają w Krakowie, to bez względu na wynik Piasta Gliwice (w piątek gra u siebie z Podbeskidziem), wciąż będą liderem ekstraklasy.

Czy Legia na stulecie klubu zdobędzie mistrzostwo Polski?