Legia - Jagiellonia. Stanisław Czerczesow: Mam stalowe nerwy

- Wiedzą państwo, że ja nie oceniam poszczególnych zawodników, a drużynę. Każdy z piłkarzy, który był dzisiaj na boisku, miał udział w zwycięstwie - powiedział po wygranej 4:0 z Jagiellonią Stanisław Czerczesow.
Legia wysoko pokonała w niedzielę Jagiellonię Białystok. Dwa gole zdobył Nemanja Nikolić, po jednym Michał Kucharczyk i Tomasz Jodłowiec. - Gratuluję państwu tego zwycięstwa. Dziękuję kibicom, którzy przyszli na ten mecz. Pierwsze 25 minut zagraliśmy, jak chcieliśmy i zdobyliśmy dwie bramki. Później zaczęło nam trochę brakować koncentracji, więc Jagiellonia pograła więcej. W przerwie jednak porozmawialiśmy i w drugiej połowie znowu graliśmy tak, jak trzeba - ocenił niedzielne spotkanie Stanisław Czerczesow.

Rosyjski trener nie chciał chwalić indywidualnie zawodników swojej drużyny. - Wiedzą państwo, że ja nie oceniam poszczególnych zawodników, a drużynę. Indywidualne oceny zostawiam dla szatni. Każdy z piłkarzy, który był dzisiaj na boisku, miał udział w zwycięstwie - powiedział Czerczesow.

Szkoleniowiec odniósł się też do spostrzeżenia, że nie okazuje podczas meczów zbyt wielu emocji i nie cieszy się po golach Legii. - Proszę powiedzieć, co mam robić, gdy strzelamy gole? Uwzględnię pana sugestie, może nauczę się tańczyć. Ale za pańskie pieniądze - odpowiedział w swoim stylu trener Legii. I dodał: - Zdenerwowałem się tylko raz, gdy powinniśmy dostać rzut karny za faul na Hamalainenie. Nie będziemy rozmawiać o moich nerwach, bo mam stalowe nerwy.

Wielki quiz na 100-lecie Legii! Nie tylko o piłce nożnej. Sprawdź się [QUIZ]


Więcej o: