Sport.pl

Nemanja Nikolić: Czujemy się silni i pewni swoich umiejętności [ROZMOWA]

- Obozy były bardzo intensywne, ale już mamy ich efekty. Trenerzy odpowiednio dobrali obciążenia i plany treningowe i dlatego w pierwszym meczu mogliśmy zaprezentować bardzo wysoki poziom - powiedział po meczu z Jagiellonią Białystok napastnik Legii Warszawa Nemanja Nikolić.
Konrad Ferszter: Lepszej inauguracji roku nie mogliście sobie chyba wymarzyć.

Nemanja Nikolić: Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zagraliśmy bardzo dobry mecz, wygraliśmy wysoko i daliśmy satysfakcję naszym kibicom. To jest najważniejsze.

Momentami Jagiellonia wyglądała na zespół bezradny.

- Chcieliśmy zagrać bardzo blisko przeciwników i stosować agresywny pressing. To nam się udało, a efektem tego jest efektowne zwycięstwo. Oczywiście bardzo pomocny był doskonały początek - w piętnaście minut strzeliliśmy dwa gole, więc praktycznie od samego początku byliśmy w uprzywilejowanej sytuacji. Rywale praktycznie nie stworzyli żadnej dogodnej sytuacji pod naszą bramką.

Spodziewałeś się trudniejszego spotkania?

- Wbrew pozorom, to nie był łatwy mecz. Wynik jest wysoki i okazały, bo to my wykonaliśmy kawał ciężkiej pracy. Jagiellonia to dobry zespół i to, że przeciwko nam nie stworzyli zagrożenia, tylko pokazuje jak dobrze się zaprezentowaliśmy.

Do swojego dorobku strzeleckiego dołożyłeś kolejne dwa gole. Gdzie jest twój limit?

- Nie wiem, powiem wam to dopiero na koniec sezonu.

Na czym polega twój sekret? Bramki zdobywasz niemal w każdym meczu.

- Nie mam żadnego sekretu. To efekt ciężkiej pracy i tego, że otoczony jestem bardzo dobrymi zawodnikami dzięki którym dochodzę do pozycji strzeleckich.

Liczysz bramki, które pozostały ci do pobicia rekordu ekstraklasy?

- Nie, skupiam się tylko na każdym kolejnym meczu. Robię tak od samego początku i przynosi to satysfakcjonujące efekty. Po co miałbym to zmieniać.

Był to wasz pierwszy mecz w tym roku kalendarzowym. Czujecie się odpowiednio przygotowani do rundy wiosennej?

- Obozy były bardzo intensywne, ale już mamy ich efekty. Trenerzy odpowiednio dobrali obciążenia i plany treningowe i dlatego w pierwszym meczu mogliśmy zaprezentować bardzo wysoki poziom. Czujemy się silni - możemy biegać dużo i w różnym tempie. Jesteśmy przygotowani na to, by grać tak intensywnym pressingiem w każdym spotkaniu.

To były najtrudniejsze przygotowania w twojej dotychczasowej karierze?

- Nie, równie ciężko trenowaliśmy w czasie obozów przygotowawczych na Węgrzech. Kiedy grałem w Videotonie to na jeden z obozów pojechaliśmy do Hiszpanii. Trenowaliśmy tam codziennie po dwa razy, więc obciążenia były podobne do tych, które mieliśmy na Malcie. To był pierwszy taki okres z trenerem Czerczesowem - poznaliśmy dokładnie jego filozofię, wymagania wobec nas.

Takie zwycięstwa jak to nad Jagiellonią tylko budują wzajemne zaufanie.



Skandaliczny quiz! Pamiętasz co przeskrobały gwiazdu futbolu?


Więcej o: