Piątek na Malcie. Pożegnanie z Duszanem Kuciakiem i powrót Michała Pazdana

Po 4,5 roku Legię opuścił Duszan Kuciak. Słowacki bramkarz w piątek rano pożegnał się z kolegami i wyleciał do Anglii, gdzie ma podpisać kontrakt z Hull City. Pozostali legioniści trenowali normalnie - do zajęć wrócił Michał Pazdan.
Pożegnanie Słowaka było ważnym, emocjonalnym wydarzeniem piątkowego poranka na Malcie. - On tu jeszcze wróci - mówił Ondrej Duda żegnając się ze swoim rodakiem. - To dziwne uczucie. Podobnie jest gdy dziecko dorośnie, wyprowadza się z domu i się usamodzielnia. Takie życie - powiedział Krzysztof Dowhań cytowany przez Legia.Net . - Na razie nic nie będę mówił, póki co jeszcze kontraktu nie podpisałem. Jak już złożę autograf pod nową umową, to chętnie porozmawiam - stwierdził Kuciak.



Sentymenty skończyły się wraz z wyjściem na boisko. Do treningów wrócił Michał Pazdan. W zajęciach nie brał udziału za to delikatnie kontuzjowany Artur Jędrzejczyk. Nic nie zmieniło się za to w sytuacji Tomasza Brzyskiego, który ćwiczył indywidualnie wraz z Sebastianem Krzepotą oraz... Bogusławem Leśnodorskim.

Kilkadziesiąt minut przed piłkarzami na boisku Ta'Qali Football Center część sztabu szkoleniowego przygotowała prawdziwy "labiryntu". Na legionistów czekał intensywny trening siłowy, który składał się z kilku stacji - czytamy na legia.com. Później gracze Stanisława Czerczesowa ćwiczyli grę w przewadze liczebnej, pod koniec zaś poprawiali uderzenia głową.

Sobotni trening został zaplanowany na godzinę 11.

Legia czy Lech. Czy wiesz gdzie oni grali? [QUIZ]