Sentymentalne spotkanie legionistów na Malcie, ale też dużo gry w piłkę

W dwóch piątkowych treningach piłkarze Legii sporo czasu poświęcili ćwiczeniom z piłkami. Wieczorem też Marcin Komorowski i Maciej Rybus, którzy przebywają na Malcie z Terekiem Grozny, spotkali się z byłymi kolegami z zespołu.
Legia pierwszy trening rozpoczęła w piątek około godziny 10. W przeciwieństwie do większości dotychczasowych zajęć, zawodnicy ćwiczyli przede wszystkim z piłkami. Grali na utrzymanie, ćwiczyli prostopadłe podania i oddali dziesiątki strzałów, po których padały piękne gole. Fantastycznymi interwencjami popisywali się też bramkarze - informuje legia.com..





Popołudniowe zajęcia legioniści rozpoczęli od gry na utrzymanie piłki na zmniejszonym polu. Następnie już na połowie boiska pomocnicy rozgrywali tak piłkę, by skupić uwagę obrońców przy linii boiska. Wtedy obserwowaliśmy wycofanie i przeniesienie ciężaru gry na drugą stronę - czytamy na Legia.Net. W drugim treningu zabrakło Kaspra Hamalainena, Ivicy Vrdoljaka i Michała Kopczyńskiego. Cała trójka regenerowała się.

Wieczorem doszło do miłego spotkania byłych legionistów i obecnych legionistów. Chodzi o Marcina Komorowskiego i Macieja Rybusa, którzy na co dzień grają w Tereku Grozny. Rosyjska drużyna swoje przygotowania do sezonu również przeprowadza na Malcie. Obie ekipy mijały się akurat z na boisku treningowych w Ta'Qali. Były zatem "misie", żarty i pogawędki. Niektórzy piłkarze nie widzieli się od kilku miesięcy, dlatego nie mogli nacieszyć się spotkaniem.

Sobotni trening zaplanowany jest na godzinę 10.