Ondrej Duda: Obecność Kaspra Hamalainena w Legii jest dla mnie motywacją

- W klubach na wysokim poziomie ostra rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie jest czymś absolutnie normalnym. Jej nie można się obawiać, tylko podjąć to wyzwanie i czerpać z niego jak najwięcej dla siebie i zespołu - o rywalizacji z Kasprem Hamalainenem mówi pomocnik Legii Ondrej Duda.


Fin, który ostatnie trzy lata spędził w Lechu Poznań, kontrakt z wicemistrzami Polski podpisał w poniedziałek. Zawodnik, którego umowa z poznańskim klubem wygasła wraz z końcem 2015 roku, od razu po związaniu się umową z warszawianami poleciał na Maltę, gdzie drużyna Stanisława Czerczesowa przygotowuje się do rundy wiosennej ekstraklasy. - Wszyscy się ucieszyliśmy, kiedy dowiedzieliśmy się, że Kasper został piłkarzem Legii. Od razu został ciepło przywitany przez zespół. To bardzo dobry, doświadczony zawodnik, który swoją wartość udowodnił na polskich boiskach. To wzmocnienie, które pomoże nam w osiągnięciu celu, czyli odzyskaniu mistrzostwa Polski - skomentował nam transfer 30-latka Duda.

Hamalainen w Lechu odgrywał rolę podobną do tej, którą przy Łazienkowskiej odgrywa Słowak. Czy mający za sobą słabszy rok 21-latek nie obawia się, że nowy nabytek klubu może na stałe wygryźć go ze składu? - W klubach na wysokim poziomie ostra rywalizacja o miejsce w podstawowym składzie jest czymś absolutnie normalnym. Jej nie można się obawiać, tylko podjąć to wyzwanie i czerpać z niego jak najwięcej dla siebie i zespołu. Mogę wręcz powiedzieć, że przybycie Hamalainena do Legii jest dla mnie jeszcze większą motywacją do wytężonej pracy. Wiadomo, że nikt nikomu nie da nic za darmo, ale zawsze dobrze jest czuć oddech konkurencji na plecach - mówi Duda.

Czy Słowak widzi możliwość, by i on i Fin regularnie znajdowali się w podstawowej jedenastce i byli liderami Legii? - Oczywiście. Chociaż Kasper nie zdążył jeszcze zagrać jakiegokolwiek meczu z nami, to już przeczytałem, że nie ma dla nas obu miejsce w składzie. To bzdura, bo podobne rzeczy pojawiały się w kontekście mojej współpracy z Miroslavem Radoviciem. Potem pokazaliśmy wszystkim, że rozumiemy się znakomicie i mieliśmy z tego wiele pożytku. Nie widzę przeciwwskazań, by podobnie było w przypadku Hamalainena - zakończył Duda.