Pierwszy pełny dzień legionistów na Malcie. Dwa treningi, siłownia. Słowem, ciężko

- Jest ciężko, a biorąc pod uwagę sam początek przygotowań, to nawet bardzo ciężko - mówią nam legioniści. Niedziela była dniem, w trakcie którego mieli na Malcie dwa treningi.
Najpierw trzygodzinny lot, a wieczorem pierwszy trening na zgrupowaniu. W sobotę po południu drużyna Legii dotarła na Maltę. Wydawało się, że to był dla nich ciężki dzień, ale niedziela wcale nie była lżejsza. Poranny trening potrwał ponad półtorej godziny. Po kilkunastu minutach biegania piłkarze zaczęli skupiać się na poprawieniu koordynacji i sprawności - były płotki, słupki, nisko zawieszone poprzeczki - a zajęcia zakończyły serie gierek, gdzie skupiano się głównie nad defensywą, pressingiem i szybkim przejściem do ataku po przejęciu piłki - relacjonuje Legia.Net .

Popołudniowy trening rozpoczął się po 16 i potrwał około dwóch godzin. Piłkarze najpierw ćwiczyli w siłowni, gdzie czekało na nich szesnaście różnych ćwiczeń - od rowerka po podnoszenie ciężarów. A potem przenieśli się na boisko, gdzie podzieleni na cztery grupy rywalizowali ze sobą na skróconych polach gry i po każdej z kilkunastominutowych gierek biegali jeszcze sprinty niemal przez całe boisko - czytamy na Legia.com .

- Jest ciężko, a biorąc pod uwagę sam początek przygotowań, to nawet bardzo ciężko - mówią nam legioniści, którzy w poniedziałek ponownie mają dwa treningi. Pierwszy sparing rozegrają 19 stycznia z PSC Soccer Academy USA.