Dwóch z Wisły do Legii? "Brak tylko ostatniego słowa Bogusława Cupiała"

PRZEGLĄD PRASY. Maciej Sadlok z Wisły Kraków jest bliski porozumienia w sprawie przejścia do Legii. Na Łazienkowską miałby trafić też inny piłkarz tej drużyny - Radosław Cierzniak - podaje "Przegląd Sportowy".
O transfer Macieja Sadloka przy Łazienkowskiej starano się już latem jeszcze za kadencji Henninga Berga. Piłkarz wtedy domagał się zaległych pensji i była szansa, że PZPN rozwiąże kontrakt, a on z Wisły do Legii będzie mógł trafić za darmo. Ostatecznie zawodnik otrzymał pieniądze i został pod Wawelem.

Teraz już prawie wszystkie szczegóły pomiędzy obydwoma klubami są ustalone. Brakuje jeszcze ostatniego słowa Bogusława Cupiała. Legia oferuje około miliona złotych - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Jeśli transfer uda się przeprowadzić, to Stanisław Czerczesow otrzyma zawodnika, który może grać na dwóch pozycjach w defensywie: lewej obronie i jako stoper. Piłkarza o takim profilu brakowało Legii jesienią. Osamotniony na lewej stronie Tomasz Brzyski grał niemal w każdym meczu i był przemęczony.

Tydzień temu Legia na pół roku wypożyczyła Artura Jędrzejczyka. Reprezentacyjny obrońca jest jednak rozwiązaniem tymczasowym, stąd też negocjacje z innymi piłkarzami.

W poniedziałek szwajcarskie media podały, że Legia zainteresowana jest Janem Lecjaksem, lewym obrońcą Young Boys Berno. Informację tę w rozmowie z legia.sport.pl zdementował Jan Levy, menedżer piłkarza. - To nieprawdziwa informacja. Lecjacks ma kilka ofert, ale nie miałem kontaktu z Legią - twierdzi.

Wraz z Sadlokiem na Łazienkowską miałby przyjść Radosław Cierzniak. Bramkarz Wisły, który ma za sobą dobrą rundę jesienną, miałby zastąpić Duszana Kuciaka. Wszystko Słowak raczej nie przedłuży kończącego się latem kontraktu, mimo że otrzymał od władz ofertę.