Bohater meczu z szóstką, jest kilka piątek, ale też dwójka. Tak Legia grała z Koroną Kielce [OCENY]

W ostatnim meczu w tym roku legioniści wygrali 3:1 z Koroną Kielce. Zobacz, jak oceniliśmy warszawian za niedzielne spotkanie (w skali 1-6)
Duszan Kuciak 5. W 10. minucie zrobił wszystko, co mógł by zapobiec stracie gola, ale miał też furę szczęścia. Dwadzieścia minut później popisał się doskonałą interwencją po strzale Bartłomieja Pawłowskiego. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy zablokował strzał Airama Cabrery. Stracony gol obciąża pasywnych kolegów z pola, a nie Słowaka, który jest cichym bohaterem Legii.

Bartosz Bereszyński 4+. W pierwszym kwadransie można było się zastanawiać, gdzie jest prawy obrońca Legii, bo gospodarze mieli mnóstwo miejsca po jego stronie boiska. Później było już tylko dobrze lub bardzo dobrze. To on zapoczątkował akcję, która dała Legii gola na 1:1, biegał jak natchniony, nie dawał się ogrywać. Nowy kontrakt podziałał na 23-latka mobilizująco

Michał Pazdan 5. W meczu z Piastem pauzował za kartki i wyraźnie go brakowało. Pazdan to lider obrony i kolejny raz potwierdził to w spotkaniu z Koroną. Bardzo duże szczęścia miał co prawda w 23. minucie, gdy źle obliczył tor lotu piłki, ale poza tą sytuacją był pewnym punktem defensywy, zaliczył mnóstwo ważnych przechwytów i dobrze wprowadzał piłkę do gry.

Igor Lewczuk 4. Jeden z najpewniejszych punktów zespołu w rundzie wiosennej w niedzielę potwierdził dobrą formę z jesieni. Wygrywał pojedynki indywidualne, był skuteczny w powietrzu, jednak nie ustrzegł się też poważnego błędu. W 10 minucie źle się ustawił i tylko cudem Legia nie straciła bramki.

Tomasz Brzyski 4+. Mimo przedmeczowych zapowiedzi Czerczesowa, Rosjanin nie pozwolił jechać na wcześniejszy urlop swojemu wyeksploatowanemu obrońcy. I dobrze, bo Brzyski często się podłączał do ataku, dobrze czyta grę, potrafił popisać się dobrym, otwierającym podaniem, jak choćby w 9. minucie przy zagraniu do Michał Kucharczyka.

Stojan Vranjes 2. Ani specjalnie nie pomagał w defensywie, ani w ataku. Bośniak grał dokładnie w tak, jak w większości meczów w barwach Legii - jednym słowem bezbarwnie. Zmieniony przez Dominika Furmana, który w ciągu kilkunastu minut pokazał więcej ciekawych zagrań niż były lechista przez niemal 80 minut.

Tomasz Jodłowiec 4+. Przed tygodniem na stoperze, na spotkanie z Koroną wrócił na pozycję, na której czuje się najlepiej. Jednak w niedzielę w pierwszej połowie był chaotyczny, nie zabezpieczał środka pola, choć Vranjes też mu w tym specjalnie nie pomagał. Co innego po przerwie - reprezentant Polski rządził w środku pola, wydawało się, że na boisku jest dwóch Jodłowców. Jego postawa przełożyła się na znacznie lepszą grę całej drużyny.

Guilherme 6. Występ marzenie. Guilherme strzelił przed przerwą ważnego gola na 1:1, a w drugiej połowie dołożył dwie piękne asysty przy trafieniach Michała Kucharczyka i Nemanji Nikolicia. A wszystko poparte ambicją, walką i nieustępliwością. Brazylijczyk o swoją przyszłość w Legii może być spokojny.

Michał Kucharczyk 3+. Irytujący, niedokładny, podejmujący złe decyzje, strzelający w aut, a jednak to on w 55. minucie wyprowadził Legię na prowadzenie. I było to kluczowym momentem spotkania. Mimo gola to chyba dobrze dla Kucharczyka, że ten rok już się kończy. Tym bardziej, że był jednym z najbardziej wyeksploatowanych legionistów.

Aleksandar Prijović 3+. Ostatnimi występami udowadniał, że należy mu się występ od pierwszej minuty. Wreszcie Szwajcar się doczekał, choć miało to związek z absencją Ondreja Dudy. Piłka szukała Szwajcara, jednak jego strzały były niecelne (3. minuta), bardzo niecelne (24. minuta) lub dobrze bronił Dariusz Trela (45. minuta). Często był pod grą, jednak zabrakło efektów - szczególnie dwójkowych akcji z Nikoliciem.

Nemanja Nikolić 5. Nie strzelił Napoli, nie strzelił Piastowi (choć miał ogromny udział przy samobójczym golu gliwiczan), ale Koronie nie przepuścił. Serb podwyższył na 3:1 i zrobił to po profesorsku. A mecz powinien zakończyć z lepszym wynikiem, bo jego gola z pierwszej połowy sędzia niesłusznie nie uznał. Zmieniony w 73. minucie przez Arkadiusza Piecha.

Arkadiusz Piech 3. Dostał kolejną szansę od Stanisława Czerczesowa i nieźle się zaprezentował. Był aktywny, pokazywał się kolegom raz na lewej, raz na prawej. W 82. minucie zabrakło mu szczęście, gdy piłka po strzale głową minęła minimalnie słupek.

Dominik Furman 3. Pierwszy występ od kontuzji, której doznał w połowie listopada. I dał niezłą zmianę - zaliczył kilka przechwytów, wprowadził dużo spokoju w środku pola, ale też potrafił zagrać do przodu.