Sport.pl

Ondrej Duda: W naszej grze nie było nic pozytywnego

- Mecz z Podbeskidziem przypominał mi nasze spotkania z zeszłego sezonu, w którym nie obroniliśmy mistrzostwa. Nie umiem wytłumaczyć tego, co się stało - powiedział po remisie z Podbeskidziem pomocnik Legii, Ondrej Duda.


Paweł Jędrusik: W ostaniej minucie uratowaliście punkt po golu Stojana Vranjesa. Czy po takim meczu to jakiekolwiek pocieszenie?

Ondrej Duda: To żadne pocieszenie, bo w naszej grze nie było nic pozytywnego. Przegraliśmy ten mecz i straciliśmy dwa punkty. Ja jestem współwinny za to, co się stało. Straciłem piłkę, po której Podbeskidzie strzeliło gola na 1:2.

Po tym remisie macie już 10 punktów straty do Piasta. Myślicie już o podziale punktów po 30 kolejkach?

- To duża strata, ale nie wybiegamy aż tak daleko w przyszłość. Przegraliśmy z Podbeskidziem, a walczymy o mistrzostwo. Nie chcę mówić kolejny raz, że będziemy się starali, że będziemy lepiej grali...Wygrana była obowiązkiem.

Jak to możliwe, że w ciągu kilku dni tracicie wszystkie atuty, które pokazaliście w meczu z Midtjylland?

- Ciężko mi to w jakikolwiek sposób wytłumaczyć. Szczególnie chwilę po meczu, na gorąco. Mecz z Podbeskidziem przypominał mi nasze spotkania z zeszłego sezonu, w którym nie obroniliśmy mistrzostwa.

Momentami wydawało się, że to Podbeskidzie gra w przewadze jednego zawodnika.

- Czasami trudniej się gra w przewadze. Mieliśmy w głowach to, że grając o jednego więcej musimy strzelić kilka bramek. A skończyło się szczęśliwym remisem.

Czy to, że Piast gra przed wami ma jakiś wpływ na waszą postawę?

- Nie wiem jak koledzy, ale ja w ten sposób na to nie patrzę. Musimy się skupić na sobie, regularnie wygrywać i dopiero później zastanawiać jak zagrał Piast.

Kibice was nie oszczędzili.

- Nie chcę tego komentować. Mnie samemu jest na prawdę trudno znaleźć odpowiednie słowa po takim występie. Chcę już zacząć myśleć o środowym meczu z Górnikiem. Rozpamiętywanie straty punktów z Podbeskidziem niczego dobrego nie przyniesie.

Więcej o: