Sport.pl

Ondrej Duda: Chcę dograć do końca tego roku, wygrać jak najwięcej meczów, a potem wypocząć

PRZEGLĄD PRASY. - Fizycznie nadal nie czuję się tak, jak powinienem. Wszyscy wiemy, jak wyglądał mój okres przygotowawczy, jak było z moim transferem, który nie doszedł do skutku - opowiada Ondrej Duda w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym?.


21-letni Duda latem miał odejść z Legii. Utalentowanego piłkarza bardzo chcieli w swoim składzie działacze Interu Mediolan, a sam piłkarz na łamach Legia.sport.pl przyznał nawet, że jego transfer jest już o krok. Ostatecznie z przejścia do Serie A wyszły nici. Szefowie Interu - choć początkowo zgodzili się zapłacić za Dudę 5 mln euro - wycofali swoją ofertę.

Słowak został w Legii, ale w niej też nie miał lekko, bo co chwila łapał jakieś urazy (w sumie w tym roku miał ich sześć). - Fizycznie nadal nie czuję się tak, jak powinienem - mówi Duda w "Przeglądzie Sportowym". - Wszyscy wiemy, jak wyglądał mój okres przygotowawczy, jak było z moim transferem, który nie doszedł do skutku. Stało się to, czego absolutnie nie chciałem. Nie trenowałem, nie byłem przygotowany na ligę, co było potem widać na boisku.

- Tak wyszło, trudno, dziś tego nie zmienię. Chcę dograć do końca tego roku, wygrać jak najwięcej meczów, potem dobrze wypocząć w domu na Słowacji, wrócić na okres przygotowawczy, solidnie go przepracować. Wtedy, na wiosnę, wszystko powinno wrócić do normy - dodaje słowacki pomocnik.

W ostatnim spotkaniu Stanisław Czerczesow wystawił Dudę głębiej, niż ten zwykle grywał. W meczu z FC Midtjylland w Lidze Europy słowacki pomocnik miał za zadanie wspomagać w drugiej linii Stojana Vranjesa. - Było trochę ciężej, znalazłem się na nietypowej pozycji, bo ja jestem ofensywnym pomocnikiem i najlepiej się tam czuję. Trener tak zadecydował, a ja muszę respektować jego decyzje. Z drugiej strony przecież nie przestawił mnie na lewą czy prawą obronę, a tylko trochę niżej, więc sobie poradziłem - stwierdził Duda.

Legia poradziła sobie z Midtjylland. Po golu Aleksandara Prijovicia wygrała 1:0 i wciąż ma szanse na awans do 1/16 finału LE. Legioniści, by jednak spróbować przedostać się do fazy pucharowej, w meczu ostatniej kolejki, muszą wygrać na wyjeździe z niepokonanym dotąd Napoli (10 grudnia) i liczyć na to, że Club Brugge i Midtjylland podzielą się punktami.

- Na pewno dopóki jest szansa, będziemy walczyć. To piłka nożna, a w niej często dzieją się takie rzeczy, których nikt się nie spodziewa. Dlatego trzeba wierzyć, że możemy jeszcze awansować - przyznał Duda.

Więcej o:
Komentarze (2)
Ondrej Duda: Chcę dograć do końca tego roku, wygrać jak najwięcej meczów, a potem wypocząć
Zaloguj się
  • jagrab7

    0

    To moze zacznij cos grac synku? Bo z gadania to wyzyjesz ale w polityce ;-)

  • the-voice-of-reason

    0

    Inter dobrze wiedział co robi. W porę zauważyli ryzyko wyrzuconych pieniędzy. Ten zawodnik nie jest predestynowany do dalszego rozwoju sportowego. Wyraźna słabość psychiki pozbawia go szans na wielką karierę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX