Bogusław Leśnodorski: W tej formie Igor Lewczuk powinien pojechać na Euro

- Igor Lewczuk w końcu spełnia te oczekiwania, które wobec niego mieliśmy, kiedy do nas przychodził. W tej formie widzę go na Euro - powiedział Bogusław Leśnodorski w programie ?TOK gra Legia?.


Odkąd Legię objął Stanisław Czerczesow trudno nie odnieść wrażenia, że Igor Lewczuk to piłkarz, który na zmianie trenera Legii skorzystał najbardziej. 30-letni obrońca regularnie występuje w pierwszym składzie. Co więcej, w ostatnim meczu z FC Midtjylland (1:0) pod nieobecność Jakuba Rzeźniczaka wybiegł na boisko jako kapitan drużyny.

- Dużo zależy od głowy. Ale Igorowi na pewno pomogła zmiana trenera. Przy okazji trener zmienił mu też pozycję - przestawił go na środku obrony z lewej na prawą stronę - zaczął o przyczynach dobrej formy Lewczuka mówić Bogusław Leśnodorski w programie "TOK gra Legia".

I po chwili dodał: - W końcu spełnia te oczekiwania, które wobec niego mieliśmy, kiedy do nas przychodził. W tej formie widzę go na Euro - stwierdził. - Na Euro? - zapytał z lekkim niedowierzaniem prowadzący. - No tak, gramy, występujemy, przecież awansowaliśmy na ten turniej - uśmiechnął się prezes. - A w kadrze są przecież np. Thiago Cionek czy Łukasz Szukała - dodał.

- Do Euro jeszcze cała runda, ponad pół roku, więc dużo może się zdarzyć - wtrącił się większościowy udziałowiec Legii Dariusz Mioduski, który był gościem programu. - Ale rzeczywiście, patrzę na Igora i widzę, że mentalnie zaczyna on prezentować taki poziom, być takim zawodnikiem, jakim był dla Zawiszy w momencie, kiedy podjęliśmy decyzję, by go stamtąd wykupić.

Lewczuk z Zawiszy do Legii trafił w czerwcu ubiegłego roku. Kosztował 200 tys. euro. W poprzednim sezonie u Henninga Berga rozegrał w sumie 28 spotkań. Niby dużo, ale w zasadzie nigdy nie był pewniakiem, pierwszym wyborem norweskiego szkoleniowca. Ten, gdy tylko mógł, wolał stawiać na Jakuba Rzeźniczaka i Dossę Juniora albo Inakiego Astiza.

Czy Twoim zdaniem Igor Lewczuk powinien jechać na Euro 2016?