Cztery czwóki, ale jest też jedynka. Tak Legia grała ze Śląskiem [OCENY]

Po przeciętnej pierwszej i nieco lepszej drugiej połowie Legia wygrała ze Śląskiem 1:0. Zobacz, jak oceniliśmy legionistów za sobotnie spotkanie (w skali 1-6)
Arkadiusz Malarz 3+. Drugi raz z rzędu w meczu ligowym zachował czyste konto. 35-letni bramkarz nie miał jednak w sobotę dużo pracy. Wyłapał kilka dośrodkowań, kilka razy interweniował na przedpolu, jednak gracze Śląska nie pozwolili mu się bardziej wykazać.

Łukasz Broź 3+. W 35. minucie miał dużo szczęścia, bo po jego niecelnym zagraniu sam na sam z Malarzem znalazł się Jacek Kiełb, jednak minimalnie przestrzelił. Gdyby nie ta sytuacja ocena byłaby wyższa. Broź często podłączał się do ataku, biegał od pola karnego do pola karnego, w obronie do końca meczu zachował koncentrację.

Michał Pazdan 4+. Od pierwszych minut miał dużo pracy z napastnikami Śląska, ale radził sobie bezbłędnie. Reprezentant Polski grał twardo, nie popełniał błędów, dobrze wprowadzał piłkę do gry. Bardzo dobry występ.

Igor Lewczuk 4+. Kolejny raz udowodnił, że bardzo dobrze czuje się w taktyce Stanisława Czerczesowa, według której stoperzy mają grać wysoko i agresywnie. Lewczuk umiejętnie czytał grę, wygrywał pojedynki i imponował siłą. W takiej formie 29-latek to filar obrony Legii.W takiej formie 29-latek to filar obrony Legii.

Tomasz Brzyski 3. W defensywie popełnił jeden poważny błąd, gdy w 33. minucie dał się łatwo oszukać Flavio przy linii bocznej. Poza tą sytuacją 33-latek nieźle radził sobie w pojedynkach z Portugalczykiem. W ofensywie Brzyski nie był tak aktywny, jak grający po drugiej stronie Broź. Najważniejsze jednak, że także dzięki jego niezłej grze legioniści w drugim ligowym meczu z rzędu nie stracili gola.

Tomasz Jodłowiec 4. Początek spotkania przespał, ale ok. 20 minuty zaczął grać na swoim poziomie. W defensywie wygrał sporo pojedynków, zaliczył kilka ważnych przechwytów. W ofensywie reprezentant Polski stwarzał zagrożenie, jednak brakowało mu szczęścia, by móc wpisać się na listę strzelców.

Stojan Vranjes 1+. Spowalniał grę, był niedokładny, kilka razy zamiast spokojnie rozegrać wybijał piłkę "na chaos". W 50. minucie powinien na czystą pozycję wyprowadzić Guilherme lub Kucharczyka - jednak podał za mocno. Zmieniony w 70. minucie

Ondrej Duda 3. W meczu ze Śląskiem miał dużo swobody, nie był przywiązany do jednej pozycji. Duda często brał na siebie ciężar gry, szukał prostopadłych zagrań, ale sporo piłek też tracił. Wydaje się, że momentami w grze Słowaka jest aż za dużo luzu i nonszalancji.

Guilherme 3+. Zaczął aktywnie, próbował indywidualnych akcji, potrafił minąć rywala na pełnej szybkości, jednak z minuty na minutę był coraz mniej widoczny. Brazylijczyk lepiej się prezentował po przerwie, dobrze współpracował z Broziem i wprowadzał dużo chaosu w obronie wrocławian.

Michał Kucharczyk 2+. W 28. minucie powinien dać Legii prowadzenie, jednak nie zachował spokoju i przestrzelił będąc sam na sam z Mariszem Pawełkiem. W 55. minucie - sytuacja się powtórzyła - 24-latek tym razem trafił w Pawełka. Kucharczyk za zmarnowane sytuacje zrehabilitował się asystą przy golu Prijovicia.

Nemanja Nikolić 3. Szukał dla siebie miejsca, raz na lewej, raz na prawej, cofał się po piłkę. Jednak na takie okazje, jakie miał w sobotę Kucharczyk się nie doczekał. W meczu ze Śląskiem Serb był tym, który podawał, a powinien być tym, który strzela. Zmieniony w 78. minucie.

Aleksandar Prijović 4. Szwajcar okazał się w sobotę jokerem Czerczesowa. W 70. minucie wszedł za Vranjesa i już dwie minuty później cieszył się z gola, który dał Legii trzy punkty.

Iwan Triczkowski, Bartosz Bereszyński. Grali zbyt krótko, by ich ocenić.