Pół setki Igora Lewczuka. "Zaufanie trenera dodaje pewności siebie"

PRZEGLĄD PRASY. Sobotni mecz ze Śląskiem Wrocław będzie pięćdziesiątym występem Igora Lewczuka w Legii. Początek spotkania o godz. 18:00, relacja na legia.sport.pl.


Lewczuk wyrasta na centralną postać defensywy Legii. Za kadencji Stanisława Czerczesowa nie opuścił nawet minuty, rozegrał osiem meczów w pełnym wymiarze czasowym, a w ostatnim był nawet tymczasowym kapitanem. - Super, ostatnio gram dużo, a opaska kapitana, była dla mnie wyróżnieniem. Zaufanie trenera dodaje mi pewności siebie - mówi dla "Przeglądu Sportowego" 30-letni zawodnik.

- Każdy zawodnik przyjeżdżający na Legię chce pokazać się z jak najlepszej strony. Tak było jak ja występowałem w przeciwnych zespołach i pewnie się nie zmieniło. Śląsk nam ostatnio leży, ale ta drużyna ma większy potencjał, niż pokazuje to miejsce w ligowej tabeli (14. pozycja) - mówi przede sobotnim spotkaniem Lewczuk.

W sobotę Czerczesow nie będzie mógł wystawić (oprócz kontuzjowanych od dawna Ivicy Vrdoljaka i Michała Masłowskiego) Dominika Furmana i Rafała Makowskiego. Tego pierwszego czekają 2-3 tyg. przerwy, ten drugi musi przejść zabieg czyszczenia łękotki i nie wiadomo kiedy wróci.