Kamil Grosicki: Za wszelką cenę chciałem odejść z Legii. Żałuję

PRZEGLĄD PRASY. - Za wszelką cenę pragnąłem odejść z Legii. Bardzo tego żałuję. Chciałem się odciąć, dostać więcej pieniędzy, by spłacić długi - mówi w wywiadzie z ?Przeglądem Sportowym? Kamil Grosicki.


Grosicki odszedł z Legii w lutym 2008 po rocznej przygodzie z klubem. W trakcie pobytu przy Łazienkowskiej zawodnik miał problemy z hazadrem. - Uważałem się za mądrzejszego od wszystkich. Kiedy podpisywałem kontrakt władze Legii proponowały mi, żeby jedno z rodziców zamieszkało ze mną. Wiedzieli, że jestem tykającą bombą. Ale ja się uparłem, że nie. Zresztą kiedy ojciec pojawił się na treningu, to ja wyszedłem drugim wyjściem. Mówiłem, że idę do kolegi, a skręcałem do kasyna - opowiada w "Przeglądzie Sportowym" piłkarz.

Klub wreszcie zdecydował się na wysłanie zawodnika na terapię do zamkniętego ośrodka. - Wyjeżdżając, płakałem. Koledzy szli na trening, a kierownik wiózł mnie na Mazury. Wszystkie emocje puszczały, czułem się fatalnie.

- Moją największą porażką jest to, że za wszelką cenę pragnąłem odejść z Legii. Bardzo tego żałuję. Chciałem się odciąć, dostać więcej pieniędzy, by spłacić długi. Pamiętam, jak dziś słowa trenera Jana Urbana, który zapewniał mnie, że w jego Legii zawsze będzie dla mnie miejsce. Kiedy chciałem jednak wrócić, to usłyszałem od Mirka Trzeciaka, że mogę trenować w rezerwach, że nie dostanę mieszkania, tylko internat.

Legia wypożyczyła Grosickiego do szwajcarskiego Sionu. W 2009 pomocnik przeszedł do Jagiellonii, gdzie odbudował się u Michała Probierza. Dziś jest zawodnikiem francuskiego Rennes i reprezentacji Polski.