Dwie odsłony Legii w Lidze Europy. Gol Kucharczyka dał legionistom remis z Club Brugge

Po bardzo słabej grze w pierwszej połowie i znacznie lepszej w drugiej Legia zremisowała 1:1 z Club Brugge w 3. kolejce Ligi Europy. Gola dla warszawian zdobył Michał Kucharczyk.


Trener stołecznej drużyny postanowił nie zmieniać zwycięskiego składu z meczu z Cracovią. Stanisław Czerczesow w debiucie w oficjalnym spotkaniu wygrał w niedzielę 3:1 - po trzech golach Nemanji Nikolicia. W meczu w Lidze Europy ten sam zestaw zawodników jednak nie dał Legii zwycięstwa.

Od początku spotkania Belgowie uzyskali przewagę, groźniej atakowali, szczególnie skrzydłami. Duże zagrożenie pod bramką Duszana Kuciaka stwarzali przede wszystkim 24-letni Malijczyk Abdoulay Diaby i 23-letni Kolumbijczyk José Izquierdo. Dobrze spisywał się też znany kibicom stołecznego klubu Hans Vanaken, który rok temu grał przeciwko Legii w barwach Lokeren.

Swoją przewagę piłkarze Club Brugge udokumentowali w 39. minucie. Po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym na bramkę Kuciaka uderzał Brandon Mechele, Słowak odbił piłkę przed siebie, a Davy De Fauw z bliska wepchnął ją do siatki.

Cztery minuty później powinno być już 2:0 dla gości. Izquierdo dostał świetne podanie i znalazł się sam na sam z Kuciakiem, ale jego strzał zdążył zablokować wracający Jakub Rzeźniczak. W pierwszej połowie legioniści nie oddali na bramkę Sébastiena Bruzzese ani jednego celnego strzału.

W przerwie Czerczesow zareagował podwójną zmianą. Dominika Furmana zastąpił Iwan Triczkowski, a za Guilherme wszedł Ondrej Duda. Rosyjski trener zostawił na boisku Michała Kucharczyka, który w pierwszej połowie zagrał słabo, miał straty, brakowało mu dynamiki i bardziej nadawał się do zmiany niż Brazylijczyk czy Furman. Dwie minuty po rozpoczęciu drugiej połowy to właśnie Kucharczyk zmarnował doskonałą sytuację. Tomasz Jodłowiec świetnie podał na środek do Ondreja Dudy, Słowak przedłużył na lewe skrzydło, ale skrzydłowy Legii uderzył niecelnie. Kilka minut później Kucharczyk zrehabilitował się za niewykorzystaną okazję i strzelił gola z bliska po świetnym dograniu z prawego skrzydła Iwana Triczkowskiego.

Po wyrównaniu wyniku Legia grała lepiej niż w pierwszej odsłonie, częściej atakowała, a bardzo dobry mecz rozgrywał Jodłowiec, który w 62. minucie oddał potężny strzał na bramkę Brugii. Bruzzese z trudem obronił to uderzenie pomocnika Legii. Po chwili na bramkę Belgów uderzał Tomasz Brzyski, strzał był również mocny, ale tym razem Bruzzese złapał piłkę.

Goście dopiero po 20 minutach zaczęli znów groźniej atakować, a Legia się cofnęła. Diaby umieścił nawet piłkę w siatce bramki Kuciaka, ale sędzia odgwizdał w akcji z 70. minuty spalonego. W 76. minucie ostatniej zmiany dokonał Czerczesow. Za Nikolicia na boisku pojawił się Szwajcar Aleksandar Prijović, ale niewiele wniósł do gry gospodarzy.

W końcówce jeszcze Triczkowski miał świetną okazję, ale z kilku metrów z ostrego kąta uderzył niecelnie, a chwilę później Michał Pazdan wpadł w pole karne, dostał podanie od Kucharczyka, ale jego strzał zablokowali obrońcy Brugii. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, który nie urządza ani jednej, ani drugiej drużyny, ponieważ obydwie tracą teraz po pięć punktów do drugiego w tabeli FC Midtjylland.

W drugim meczu grupy D Napoli wygrało na wyjeździe z FC Midtjylland 4:1. Gole dla włoskiej drużyny zdobyli Manolo Gabbiadini (dwa), Jose Callejon i Gonzalo Higuain. Dla Duńczyków bramkę strzelił Martin Pusić.

Za dwa tygodnie Legia zagra rewanż z Brugią na wyjeździe, a już w niedzielę w Warszawie zmierzy się w 13. kolejce ekstraklasy z Lechem Poznań.





Arsenal, Spartak, Celtic... 10 najbardziej pamiętnych meczów Legii na nowym stadionie




Czy Legia wyjdzie z grupy w Lidze Europy?