Sport.pl

Młodzieżowa Liga Mistrzów. Legia - Litex. Nie zmarnować zaliczki z Łowecza

- Musimy na boisko wyjść z respektem do Liteksu, ale z pełną wiarą we własne umiejętności. Gra na remis kończy się porażką - mówi trener juniorów Legii Piotr Kobierecki przed rewanżowym spotkaniem w I rundzie UEFA Youth League. Początek spotkania we wtorek o godz. 18.


We wtorek juniorzy Legii zagrają rewanżowy mecz z Liteksem Łowecz w pierwszej rundzie UEFA Youth League, zwanej potocznie młodzieżową Ligą Mistrzów. W pierwszym spotkaniu rozgrywanym w Bułgarii legioniści wygrali 2:1 po bramkach Adama Ryczkowskiego i Filipa Karbowego. Wynik uzyskany w Łoweczu stawia warszawian w roli faworyta do awansu, jednak trener legionistów z dużym respektem podchodzi do wtorkowego rywala: - Nic nie jest przesądzone, musimy być czujni od pierwszej do ostatniej minuty - mówi Kobierecki. - Litex prezentuje dużo wyższy poziom niż drużyny, z którymi rywalizujemy w kraju. Losowanie przyjęliśmy co prawda z dużą radością, jednak im dłużej analizowaliśmy naszego rywala, przekonywaliśmy się, jak ciężko będzie o awans. Pierwszy mecz to potwierdził, byliśmy wręcz zaskoczeni tak dobrą postawą Bułgarów - dodaje.

Jak więc Legia powinna zagrać, by awansować do drugiej rundy? - Przede wszystkim mądrze, tak jak w pierwszym meczu - kontynuuje trener. - Moi piłkarze mimo młodego wieku są doświadczeni, niektórzy mają za sobą mecze w pierwszej drużynie, grywają w reprezentacjach. Mam nadzieję, że ranga tego meczu nie splącze im nóg. Musimy na boisko wyjść z respektem do Liteksu, ale z pełną wiarą we własne umiejętności. Gra na remis kończy się porażką - musimy o tym pamiętać - zaznacza trener.

W pokonaniu Liteksu legionistom ma pomóc Rafał Makowski, który nie znalazł się w kadrze na pierwsze spotkanie. Henning Berg uznał wtedy, że środkowy pomocnik przyda mu się w meczu Ligi Europy z Napoli. Stanisław Czerczesow takiej konieczności nie widział. - Rzeczywiście będziemy mieli do dyspozycji Rafała. To bardzo duże wzmocnienie naszej drużyny. W kadrze meczowej są także Robert Bartczak i Adam Ryczkowski, zatem trzon drużyny pozostaje bez zmian - mówi Kobierecki. Szkoleniowiec Legii we wtorek nie będzie mógł jednak skorzystać z kontuzjowanego Mateusza Żyry, pod znakiem zapytania stoi występ Jakuba Szreka (zatrucie pokarmowe) i Tomasza Nawrotki (w poniedziałek przejdzie badanie USG).

Rewanż z Liteksem z powodu czwartkowego meczu Legii z Club Brugge i obawą o stan murawy przy Łazienkowskiej odbędzie się w Nowym Dworze Mazowieckim na stadionie Świtu. - Szkoda, że nie możemy zagrać w Warszawie. Czujemy wsparcie kibiców, ale zdajemy sobie sprawę, że w Nowym Dworze nie będzie takiej atmosfery, jaka byłaby w Warszawie. Wierzymy jednak w naszych fanów, wszystkich zapraszamy na ten mecz i liczymy na doping, który bardzo nam się przyda - kończy trener.

Początek meczu Legia - Litex Łowecz we wtorek o 18.





Więcej o: