Stanisław Czerczesow: Piłkarz nie jest żołnierzem, ale ma się tak zachowywać

PRZEGLĄD PRASY. Piłkarz to nie jest żołnierz, chociaż tak ma się zachowywać. Nie lubię tych, co robią za dużo albo za mało - mówi w wywiadzie dla ?Polska The Times? Stanisław Czerczesow.


Od wielu lat marzeniem działaczy z Łazienkowskiej jest awans drużyny do Ligi Mistrzów. Rosjanin o tym temacie mówi z rezerwą. - Gadać to jest łatwo. Każdy może gadać. Prezes Legii powiedział, że możemy tam zagrać. Ja też tak mówię. Teraz tylko trzeba to udowodnić na boisku. Inni przecież też mają takie plany. Ale to jeden z moich celów - przekonuje.

We wrześniu i październiku Czerczesowem interesowała się nie tylko Legia. Rosjanin miał ofertę z rosyjskiego Anży Machaczkała - klubu znanego z wysokich pensji, jakie płaci swoim pracownikom. - Pieniądze są ważne, to prawda, ale nie najważniejsze. Liczy się mój charakter i charakter klubu. Liczy się to, czy w danym miejscu człowiek czuje się dobrze. Okazało się, że z Legią myślimy o tych kwestiach podobnie. Dlatego tutaj jestem. It's not only about the money [nie zawsze chodzi o kasę - przyp. red].

- Piłkarz to nie jest żołnierz, chociaż tak ma się zachowywać. Ja mu daję zadanie, a on ma je wykonać i tyle. Nie lubię tych, co robią za dużo albo za mało. On ma wiedzieć, co ma robić i co umie. Bo piłkarz nie powinien myśleć o tym, czego nie potrafi. To sprawia dyskomfort. On ma wykonywać polecenia - twierdzi na łamach "Polska The Times" .

Rosjanin przyznaje, że w jego drużynie muszą grać piłkarze o określonej mentalności. - W głowie trzeba być silnym. Rybus przyszedł do mnie jako mistrz. Komorowski też. Tak samo Gol, Wawrzyniak. Oni przywykli do bycia na szczycie. Chodziło mi o ich mentalność. Ailtona wziąłem z Cypru, gdzie był mistrzem. Z Belgii sprowadziłem Kanu. Kolejny czempion. Zbierałem tylko takich ludzi - przekonuje.

Stanisław Czerczesow 20 lat temu grał w barwach Spartaka Moskwa przeciwko Legii w Lidze Mistrzów. Jak pamięta ten mecz? - Było bardzo zimno. Stadion katastrofa, szatnia - katastrofa do kwadratu - mówi trener warszawskiej drużyny.

Legia z Rosjaninem na ławce trenerskiej rozegrała jedno spotkanie. W niedzielę pokonała na własnym boisku Cracovię 3:1. Wszystkie bramki zdobył Nemanja Nikolić.









Czy zwolnienie Henninga Berga było dobrą decyzją?